
Lider partii Kukiz'15 próbował w programie „Kropka nad i” wyjaśnić, że nie było jego intencją obrażanie kobiet. Chciał tylko podkreślić, że jest wrogiem usuwania płodu do trzeciego miesiąca życia na życzenie, niezależnie od tego, czy dziecko jest zdrowie czy nie.
REKLAMA
– Przecież ja mam trzy dziewczyny w domu i żonę, nie róbcie ze mnie potwora – mówił w programie Moniki Olejnik Paweł Kukiz. Jednocześnie zapewnił, że jest zwolennikiem pozostawienia obecnej ustawy aborcyjnej. Kukiz twierdzi, że jego wypowiedź została zmanipulowana przez media.
– To były słowa skierowane do tej grupy uczestniczek Czarnego Protestu, które żądają dowolności w dysponowaniu płodem do trzeciego miesiąca bez względu na to, czy dziecko jest zdrowe czy nie – podkreśla Paweł Kukiz. Choć od razu na wszelki wypadek przepraszał kobiety, to wczoraj zrobił to jeszcze raz. – I to nie jest w tej chwili kalkulacja polityczna – twierdzi poseł.
Czym tak Kukiz rozsierdził kobiety, że wciąż się musi kajać? – Trzeba było zdawać sobie sprawę, komu się dawało to ciało i kiedy się dawało – powiedział Kukiz w RMF FM. – Ale to nie były słowa do wszystkich Polek, tylko do części uczestniczek Czarnego Protestu – wyjaśniał wczoraj Kukiz Monice Olejnik.
Poseł jednocześnie podkreśla, że cała ta afera ze zmianą ustawy miała na celu przykryć cele władzy, które mają umknąć opinii publicznej. – Nie mówi się to CETA, o Misiewiczach i nepotyzmie, nie mówi o aferze reprywatyzacyjnej.
źródło: tvn24
Napisz do autora: pawel.kalisz@natemat.pl
