Ile razy słyszeliście, że ojcowie powinni więcej czasu spędzać z dziećmi? Okazuje się, że jak już się na to zdecydują, to może się to skończyć zwolnieniem z pracy
Ile razy słyszeliście, że ojcowie powinni więcej czasu spędzać z dziećmi? Okazuje się, że jak już się na to zdecydują, to może się to skończyć zwolnieniem z pracy Fot. 123rf

Chodzi o to, by pracodawcy przestali patrzeć na swoich pracowników jak na pozycję w excelu. Tak swój wpis na Facebooku tłumaczy Michał Ostrowidzki, który wczoraj wrócił do pracy po 4 miesiącach urlopu rodzicielskiego. Wrócił i... po paru minutach dostał wypowiedzenie.

REKLAMA
Ile razy słyszeliście, że ojcowie powinni spędzać więcej czasu z dziećmi? Że nie tylko mama, także tata powinien się opiekować córką lub synem także w najwcześniejszym wieku dziecka? Ile było zachęt, by też panowie brali przynajmniej dwutygodniowy urlop ojcowski, a najlepiej dłuższy, rodzicielski? Oto historia, której finał niestety może sprawić, że wielu ojców postawionych przed wyborem praca, czy czas z dzieckiem, wybierze pracę.
Michał Ostrowidzki jest tatą rocznego Antosia. Chciał móc tak jak żona uczestniczyć w wychowaniu synka. Taki wiek dziecka to przecież niesamowity czas. Drugi raz się nie zdarzy. Postanowił wziąć 4 miesiące urlopu rodzicielskiego. – Czy ktoś w firmie uprzedzał, że po urlopie nie ma dokąd wracać? – pytam świeżo zwolnionego pana Michała. – Nie, nikt mnie nie ostrzegał, że pójście na urlop rodzicielski może skończyć się pożegnaniem z pracą. Taki obrót sprawy po powrocie był dla mnie bardzo dużym i niemiłym zaskoczeniem – przyznaje.
Dlaczego otrzymał wypowiedzenie? Oficjalnie oczywiście nie dlatego, że był na urlopie rodzicielskim. Formalnym powodem zwolnienia było to, że nie ma dla niego projektów.
Michał Ostrowidzki nie chce ujawniać danych pracodawcy. Jak mówi, nie chodzi o to, aby piętnować konkretną firmę, a o to, by przedstawić problem. To żona namówiła go, by sprawę upublicznić. A on ma nadzieję, że jego przypadek da do myślenia innym pracodawcom.
Michał Ostrowidzki

Prywatny biznes rządzi się oczywiście swoimi prawami i pracodawcy w dużym stopniu sami ustalają reguły obowiązujące w ich firmach. Mam jednak szczerą nadzieję, że niektórzy z nich zaczną postrzegać swoich pracowników nie jako pozycje w excelu, które generują x procent targetu, a jako ludzi z krwi i kości, których warto traktować po partnersku.

Facebook.com
Czy żałuje tego urlopu rodzicielskiego? Ani trochę. Pisze, że nawet gdyby wiedział, jak to się skończy, zrobiłby sto razy to samo, bo "te cztery miesiące z synem były warte więcej niż jakakolwiek praca".
Fajnie, że na ulicach polskich miast coraz częściej spotyka się ojców z dziećmi. Także z tymi malutkimi. Przez długie lata obowiązywał schemat, że tylko mama da radę z takim maluchem. Tabu zostało przełamane. Jednak wciąż daleko nam do takiej sytuacji, jak jest np. w Szwecji, gdzie tatusiowie z dziećmi na ulicach stanowią wręcz większość. I dystans do Szwecji raczej się nie zmniejszy, jeśli ojców będzie spotykać to, co spotkało tatę Antosia. Bo takich przypadków niestety pewnie jest więcej.

Napisz do autora: tomasz.lawnicki@natemat.pl