
"Wiadomości" TVP nadal nie mogą przeboleć wielkiej skali Czarnego Protestu w obronie praw kobiet. Atakują Jandę, która rzuciła pomysł strajku kobiet, za to, że współpracuje z siecią drogerii Rossmann. Przejęta przez PiS telewizja podkreśla, że jest to sieć niemiecka.
REKLAMA
Zamiast dostosować się krzyczą, żeby im zwrócić zabawki – mówił w komentarzu do materiału „Wiadomości” Paweł Lisicki, redaktor naczelny „Do rzeczy”. Dziennikarze TVP przypominają, że jedną z twarzy poniedziałkowego Czarnego Protestu była Krystyna Janda, która niedawno straciła dotację na swój teatr. TVP sugeruje, że aktorka protestowała nie przeciwko zakazowi aborcji, ale przeciwko temu, że minister Gliński zabrał jej dotację na teatr.
A najgorsze według "Wiadomości" TVP jest to, że właśnie ruszyła kampania reklamująca kosmetyki sygnowane nazwiskiem Jandy. Niestety, dostępne są tylko w jednej sieci drogerii. Niemieckiej sieci. Czy ktoś taki może powiedzieć o sobie, że jest prawdziwym patriotą? No dobrze, takie pytanie nie padło. Ale konia z rzędem temu, kto udowodni związek przyczynowy między Czarnym Protestem, a siecią Rossmann
źródło: TVP
Napisz do autora: pawel.kalisz@natemat.pl
