Rzeczniczka PiS nie udzieliła odpowiedzi na pytanie, czy PiS w tej kadencji ograniczy kobietom w Polsce dostęp do legalnej aborcji.
Rzeczniczka PiS nie udzieliła odpowiedzi na pytanie, czy PiS w tej kadencji ograniczy kobietom w Polsce dostęp do legalnej aborcji. fot. Przemek Wierzchowski

Beata Mazurek, rzeczniczka PiS, była dziś gościem w programie "Jeden na jeden" TVN24. Zaprosiła na "bardzo ważną" konferencję prasową przywódcy partii, Jarosława Kaczyńskiego - ma on przedstawić rozwiązanie problemu, którym "żyją Polacy". Mazurek nie zdradziła o co chodzi, bo - jak zauważyła - konkurencja nie śpi. Jednocześnie zapewniła, że PiS chce się trzymać jak najdalej od tematu aborcji.

REKLAMA
Mazurek twierdzi, że jej słowa do dziennikarzy o "pukaniu się w głowę", były bardziej eleganckie niż rzekoma manipulacja słowami Kaczyńskiego nt. aborcji. Rymanowski zaznaczył, że słowa Kaczyńskiego nie były jednoznaczne - nie można na ich podstawie definitywnie stwierdzić, czy PiS planuje zaostrzenie prawa ws. aborcji czy nie.
– Kaczyńskiemu przypięto łatkę konfliktowego, a to bardzo dobry i uczciwy człowiek – podkreślała Mazurek. – Jedyną rzeczą którą dziś chcemy zrobić to przedstawić kompleksowy program wsparcia dla rodzin – mówiła. Czy w tej kadencji PiS przygotowuje własny projekt zaostrzenia prawa aborcyjnego? – Na dziś dzień nie planujemy nad zaostrzeniem ustawy antyaborcyjnej – odpowiedziała rzecznika PiS.
Beata Mazurek nie udzieliła też definitywnej odpowiedzi na to, kiedy zostanie zrealizowana obietnica wyborcza prezydenta Andrzeja Dudy, czyli obniżenie wieku emerytalnego. Prezydencki projekt leży w Sejmie już niemal od roku. Mazurek obiecała jednak, że obietnica Dudy zostanie dotrzymana.
Rzeczniczka PiS zaprzeczyła też, by był gotowy projekt podwyższający podatki - zapowiedziała, że w tym momencie chodzi jedynie o poprawienie ich ściągalności przez uszczelnienie systemu.