
Była premier w programie "Kropka nad i" na antenie TVN24 podsumowała rok rządów Prawa i Sprawiedliwości. Odniosła się też do poczynań szefa MON Antoniego Macierewicza i trwającego śledztwa smoleńskiego. – Ta zmiana nie była zmianą na lepsze, jak próbuje tłumaczyć Prawo i Sprawiedliwość – stwierdziła Ewa Kopacz.
REKLAMA
– Oni dbają tylko o swoich – w taki sposób Ewa Kopacz mówiła o "dobrej zmianie" na antenie TVN. W rozmowie z Moniką Olejnik podzieliła się jednak refleksją, iż poparcie dla obecnej władzy "powoli topnieje". I wymieniła jeden z głównych powodów, przez które tak się dzieje. – Polska stała się krajem, który prezentuje swoje fobie i kompleksy. Nie jest dziś poważnym partnerem do rozmów – zauważyła.
Pytana o ostatnie wystąpienia i działania ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza, powiedziała, że to "człowiek, który konfabuluje nawet na mównicy sejmowej". – Działania ministra Macierewicza nie spotykają się z żadną reakcją premier Beaty Szydło i prezesa Prawa i Sprawiedliwości. Jaką pozycją musi się on cieszyć? – pytała Ewa Kopacz.
– Co powinno się zrobić z ludźmi, którzy od 6 lat opowiadają o wybuchach, sztucznej mgle? Oni cynicznie okłamują opinię publiczną – mówiła była szefowa rządu. Odniosła się również do planowanych ekshumacji ofiar katastrofy smoleńskiej, którym część ich bliskich stanowczo się przeciwstawia. – Dziś zmusza się rodziny do tego, aby ponownie przeżywali horror – podkreśliła.
W "Kropce nad i" Ewa Kopacz skomentowała także "Czarny Protest", który już dwukrotnie przeszedł ulicami polskich miast. – Niech pan Kaczyński nie lekceważy tego, co wydarzyło się w ciągu ostatnich dni – skwitowała była premier.
