Komisja Europejska wycofuje się z poparcia dla pomysłu wprowadzenia zakazu produkcji cienkich papierosów i handlu nimi
Komisja Europejska wycofuje się z poparcia dla pomysłu wprowadzenia zakazu produkcji cienkich papierosów i handlu nimi 123rf.com

Najpierw w kość dostali miłośnicy elektronicznych papierosów, a potem na celowniku znaleźli się palacze zaciągający się tzw. slimami. Ci drudzy mogą na razie spać spokojnie (a czy ich płuca – to temat na osobną dyskusję), przynajmniej w Europie. Bruksela wycofuje się bowiem z zakazu produkcji i sprzedaży cienkich papierosów.

REKLAMA
We wrześniu gruchnęła wiadomość, że Światowe Organizacja Zdrowia (WHO) na serio rozważa delegalizację cienkich papierosów nazywanych „slimami”. Miały one podzielić los papierosów aromatyzowanych tzw. „mentoli”, które od 2020 roku na dobre przestaną być produkowane i znikną ze sklepowych półek w krajach należących do Unii Europejskiej.
Temat zakazu produkcji „slimów” ma zostać poruszony na listopadowej konferencji WHO w sprawie nowych globalnych zaleceń antynikotynowych. Na ostatnim spotkaniu unijnej grupy roboczej ds. zdrowia publicznego Komisja Europejska wypracowała jednolite stanowisko, jakie ma zostać przedstawione na najbliższym antytytoniowym szczycie w Indiach.
Z opinii KE zostały wykreślone wzbudzające kontrowersje zapisy, przeciwko którym protestowała m.in. Polska. Chodzi o oba zaproponowane wcześniej przez WHO pomysły: wycofanie cienkich papierosów z produkcji oraz obniżenie zawartości nikotyny do 0,4 mg w 1 g tytoniu. Żaden z tych postulatów ostatecznie nie spotkał się z poparciem Brukseli.
Gwoli sprawiedliwości, należy dodać, że od chwili ogłoszenia przez WHO wojny z cienkimi papierosami, Unia Europejska w odróżnieniu od ekspertów z ONZ nie prezentowała jasnego stanowiska. Na początku nie miała nic przeciwko „slimom”, potem całym sercem poparła postulat WHO, a koniec końców pokazała mu czerwoną kartkę.
logo
Cienkie papierosy, czyli slimy, kojarzą się ich amatorom z eleganckim i nowoczesnym stylem palenia Fot. nils.rohwer / Flickr.com / CC BY-NC 2.0
Gdyby Komisja Europejska podjęła inną decyzję w tej sprawie, wbiłaby nóż w plecy Polsce, która wcześniej zgodziła się na wycofanie z rynku papierosów mentolowych, ale pod warunkiem, że zakaz handlu nie obejmie też „slimów”. Ministerstwo Rolnictwo argumentowało, że konsekwencją takiej radykalnej antynikotynowej polityki byłby rozrost szarej strefy, która już nieźle prosperuje.
Na forsowane przez WHO pomysły walki z nałogiem palenia niezadowoleniem reagowali też producenci wyrobów tytoniowych oraz plantatorzy. W przypadku tych drugich proponowany przez międzynarodową organizację zakaz oznaczałby zmniejszenie zatrudnienia w rolnictwie. Finansowe korzyści mogliby za to odnieść przemytnicy i nielegalni handlarze produktów tytoniowych.
Unia Europejska idzie więc w poprzek propozycjom WHO. Nie oznacza to jednak, że na zaplanowanej na listopad konferencji antynikotynowej będzie broniła cienkich papierosów jak Częstochowy. W zaleceniach, jakie dla rządów na zakończenie szczytu wyda WHO, może wciąż znaleźć się delegalizacja „slimów”. Ale czy tak się stanie, trudno przewidzieć.
Siódma już konferencja WHO poświęcona globalnej kontroli nad przemysłem tytoniowym odbędzie się 7-12 listopada w Nowym Dehli w Indiach. Na zaplanowanym szczycie delegaci mają dyskutować o kolejnych podatkach obciążających przemysł tytoniowy i regulacjach służących ograniczeniu zjawiska palenia.