Andrzej Duda jest ostatnią nadzieją osób, które nie chcą, aby wyciągano zwłoki ich bliskich.
Andrzej Duda jest ostatnią nadzieją osób, które nie chcą, aby wyciągano zwłoki ich bliskich. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Krewni 17 ofiar katastrofy w Smoleńsku napisali list do prezydenta Andrzeja Dudy, oraz wystosowali petycję przeciw ekshumacji zwłok bliskich. Decyzję w tej sprawie podejmuje prokuratura, a ta nie potrzebuje zgody rodzin pochowanych.

REKLAMA
– Po sześciu latach od tych strasznych dni stajemy samotni i bezradni wobec bezwzględnego i okrutnego aktu: nasi Bliscy mają być wyciągnięci z grobów, wbrew uświęconemu tabu, aby nie zakłócać spokoju zmarłym, pochowanym z najwyższą czcią – czytamy w liście skierowanym do prezydenta Andrzeja Dudy.
Krewni 17 ofiar katastrofy smoleńskiej protestują przeciwko ekshumacji zwłok ich bliskich. Pod internetową petycją podpisało się już ponad 1000 osób. Duda jest ostatnią nadzieją protestujących. Oczywiście nie ma żadnych prawnych narzędzi do zablokowania działań prokuratury, ale może spróbować wpłynąć politycznie na prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobrę.
Decyzję o ekshumacji podejmuje prokuratura i w świetle przepisów prawa nie musi prosić o zgodę rodziny zmarłego. Według ostatnich informacji ekshumacje odbędą się na pewno, a groby będą otwierane w kolejności alfabetycznej. Ale w pierwszej kolejności, zgodnie z zapowiedziami prezesa PiS - prokuratorzy zajmą się trumnami Marii i Lecha Kaczyńskich. Jedynymi wyjątkami będą osoby, których ciała zostały poddane kremacji.
Rodziny smoleńskie otrzymują zawiadomienia ws. ekshumacji. Wynika z nich, że eksperci będą szukać śladów, które mogłyby wskazywać na eksplozję z użyciem materiałów wybuchowych.
źródło: Petycje.pl