
Polska dyplomacja jest chwalona za oceanem. Ale nie dlatego, że uczyliśmy Francuzów jeść widelcem. Nie dlatego, że zerwaliśmy kontrakt na zakup śmigłowców Caracal. Nawet nie za to, że mamy problem z wypełnieniem zaleceń Komisji Weneckiej. Amerykanie chwalą nas za politykę wobec Rosji.
REKLAMA
Rosja zajęła Krym i nie zamierza go opuszczać. Nie rezygnuje też ze swojej polityki wobec Syrii, co sprowadza na Rosjan słowa potępienia z całego świata. I choć kraje Unii Europejskiej nie są solidarne przy podejmowaniu decyzji o podtrzymaniu sankcji wobec Rosji, to Amerykanie wciąż trwają przy swoim zdaniu i są zdecydowani na dalsze ograniczenie w handlu z Rosją.
Takie przekonanie wyraził dziś Daniel Fried, koordynator do spraw polityki sankcji w Departamencie Stanu USA. Jednocześnie ten polityk wyrażał się z uznaniem o Polsce. Zdaniem Frieda Polska jest „cudownym partnerem i sojusznikiem USA w zakresie polityki sankcji wobec Rosji".
– Silny głos Polski w sprawie silnej odpowiedzi na agresję Rosji na Ukrainie jest bardzo przydatny. Nasza współpraca była świetna zarówno z poprzednim jak i obecnym rządem w tej sferze i mamy nadzieję na jej kontynuowanie – mówił dziś Fried na spotkaniu z dziennikarzami w trakcie konferencji Warszawskie forum Bezpieczeństwa.
Aż dziw, że propisowskie media jeszcze nie podchwyciły tej wypowiedzi byłego ambasadora USA w Polsce. Może trafi na czołówki dzienników później. Zanim jednak wpadniemy w euforię warto pamiętać, że w przypadku eskalacji konfliktu z Rosją nie bardzo mamy czym wspomóc naszego sojusznika zza oceanu. Helikopterów nie ma, obrony przeciwlotniczej też nie ma, a kije z wyciętych drzew w Puszczy Białowieskiej nie nadają się do walki, bo są nadgryzione przez korniki.
źródło: onet.pl
Napisz do autora: pawel.kalisz@natemat.pl
