PiS szykuje uderzenie w bogatych. Chce wprowadzić nowy podatek i ściągnąć co najmniej 2 mld zł
PiS szykuje uderzenie w bogatych. Chce wprowadzić nowy podatek i ściągnąć co najmniej 2 mld zł Fot. Przemek Wierzchowski / Agencja Gazeta, screen ze strony sejm.gov.pl

Trwa poszukiwanie na gwałt pieniędzy na rządowe wydatki. Do Sejmu właśnie trafił projekt ustawy, który wprowadza podatek od Funduszy Inwestycji Zamkniętych. Do tej pory FIZ nie były objęte podatkiem CIT, teraz ma to być 19 proc. Posłowie muszą się pospieszyć z uchwalaniem zmian, bo ustawa ma wejść w życie 30 listopada.

REKLAMA
Zaledwie wczoraj pisaliśmy o tym, jak zaczyna brakować pieniędzy na 500 +. Teraz internauci żartują, że nowy podatek sprawi, iż będzie przynajmniej na jeden miesiąc wypłat dla rodzin. Do Sejmu trafił właśnie projekt ustawy, który w założeniach ma przynieść do budżetu około 2-2,5 mld zł (roczny koszt 500 + to ponad 20 mld zł).
Komu te pieniądze mają być zabrane? Dziennikarz "Pulsu Biznesu" Bartek Godusławski na Twitterze zauważa, że chodzi o tych, którzy zainwestowali w FIZ.
Z uzasadnienia dołączonego do projektu nowelizacji ustawy podatkowej dowiadujemy się, że chodzi o "podatników dysponujących znaczącym kapitałem", "podmioty inwestujące kwoty rzędu kilkudziesięciu milionów złotych". Ten sam projekt, który uderza w najbogatszych, nie poprawia też sytuacji najuboższych. Jak już pisaliśmy, nowelizacja ta nie podnosi kwoty wolnej od podatku, choć PiS i prezydent Andrzej Duda obiecywali podwyżkę ponaddwukrotną.
Aby zmiany podatkowe obowiązywały już w przyszłym roku, parlament musi pracować błyskawicznie. Ustawa musi zostać uchwalona przez Sejm, Senat i podpisana przez prezydenta do końca listopada. Ale PiS już nieraz udowodnił, że jak mu na czymś zależy (jak choćby na zmianach w TK), to potrafi uchwalać ustawy nawet i nad ranem.
źródło: sejm.gov.pl