
Maciej Lasek w rozmowie z Piotrem Kraśko komentował decyzje prokuratury ws. katastrofy Smoleńskiej. Zwrócił uwagę, że od 9 miesięcy nie przedstawiono informacji, które nie byłyby wcześniej znane. Nie przypomina sobie także innej katastrofy, po której ekshumowane byłyby wszystkie zwłoki.
REKLAMA
Maciej Lasek w rozmowie z Piotrem Kraśko na antenie TOK FM, zwrócił uwagę, że badania wznowiono, ponieważ rzekomo pojawiły się nowe dowody. Tymczasem od 9 miesięcy nie dowiedzieliśmy się od Antoniego Macierewicza niczego, co rzucałoby nowe światło na temat przyczyn katastrofy smoleńskiej, do tego jako nowości przedstawiane są informacje znane m.in. z raportu komisji Millera.
Lasek mówił, że podczas 14 lat pracy nie spotkał się z przypadkiem, by po katastrofie lotniczej podejmowano decyzję o ekshumacji wszystkich ofiar. Również inni badacze wypadków, z którymi miał styczność, nie mieli takich doświadczeń.
Na koniec rozmowy Lasek zwrócił uwagę, że strona rosyjska nie zawsze przedstawiała wiarygodne informacje, a między ustaleniami w Polsce i raportem MAK było kilka rozbieżności. Rosjanie nie uwzględnili m.in. błędów kontrolerów i złego przygotowania lotniska, różni się także ocena działania załogi. Polacy przedstawili 165 uwag do raportu MAK.
źródło: TOK FM
