
Krótki materiał TVP INFO o Radzie Uchodźców powołanej przez prezydenta Gdańska był ucieleśnieniem propagandy z czasów totalitaryzmu. Na stację posypały się gromy, a do KRRiT popłynęły skargi. I chyba nawet kierownictwo TVP zauważyło, że coś jest nie tak, bo zawieszono wydawcę programu odpowiedzialnego za wyemitowanie materiału.
REKLAMA
Zarówno "Wiadomości", jak i TVP INFO od dawna straszą imigrantami. Ale kilka dni temu kanał informacyjny poszedł za daleko. W naTemat pisaliśmy o skandalicznym materiale, który epatował scenami przemocy, głównie z udziałem ludzi o ciemnym kolorze skóry. Wszystko podszyte dramatyczną muzyką. W całość wmontowano wypowiedź Joanny Miziołek z "Wprost", która już zapowiedziała wytoczenie procesu.
I to chyba dało władzom TVP INFO do myślenia. W stacji trwa wewnętrzne dochodzenie – podaje "Press". Jeszcze przed jego zakończeniem zawieszono wydawcę odpowiedzialnego za emisję materiału. Możliwe jednak, że to tylko zagranie pod publiczkę i pracownik wkrótce zostanie przywrócony do pracy.
Do tego TVP będą musiały się tłumaczyć przed Krajową Radą Radiofonii i Telewizji. Od chwili emisji materiału złożono aż 36 skarg. Jak tłumaczy rzeczniczka KRRiT to więcej, niż w przypadku innych budzących kontrowersje materiałów TVP. Dodaje, że to nie zorganizowana akcja, bo uzasadnienia skarg różnią się od siebie argumentacją.
źródło: "Press"
Napisz do autora: kamil.sikora@natemat.pl
