
Szef Ordo Iuris broni projektu "Stop aborcji", przekonując, że karanie kobiet za aborcję to na świecie norma. Jako przykład wymienia Belgię i Anglię. Jak w rzeczywistości wygląda prawo aborcyjne w tych krajach?
Dlatego standardem światowym jest jednak karanie kobiet, a nie ich automatyczna bezkarność (...). Nawet najszerzej dostępna aborcja jest ujmowana w pewne ramy prawne, a ich naruszenie wiąże się z karalnością. Najlepszym dowodem jest to, że w ostatnich tygodniach grupy proaborcyjne z Belgii i Anglii zgłosiły postulat zniesienia karalności kobiet w ich krajach, na wzór rozwiązań polskich. A przecież tam aborcja jest dostępna niezwykle szeroko. Czytaj więcej
Aborcja w Belgii
Aborcja w Anglii
Napisz do autora: mateusz.albin@natemat.pl
