
Przez ponad cztery i pół godziny Beata Szydło i jej ministrowie podsumowywali rok w rządzie. To oczywiście także główny temat w mediach. TVP Info tradycyjnie stało się bezrefleksyjnym transmiterem rządowego przekazu.
REKLAMA
Podsumowanie roku Beaty Szydło było trwającą cztery i pół roku powtórką zdartych sloganów: że jest dobrze, będzie lepiej, a gdyby opozycja nie przeszkadzała, to już w ogóle. I o ile media zajmują się weryfikowaniem tego, co politycy Prawa i Sprawiedliwości mówili w swoich wystąpieniach, to TVP Info po prostu je pokazuje.
Zaczęło już rano, jeszcze przed konferencją. Tak zwany "kanał informacyjny" telewizji narodowej opowiedział o tym, co się rządowi udało. Problem w tym, że chyba przekleił osiągnięcia ekipy Szydło z wydanej przez Centrum Informacyjne Rządu ulotki, kompletnie ich nie weryfikując.
Bo jak można powtarzać, że Wielka Brytania stała się naszym głównym sojusznikiem, skoro dzisiaj jej pozycja w Unii Europejskiej jest skrajnie słaba. Tak samo trudno zgodzić się z tezą, że umocniliśmy Grupę Wyszehradzką i staliśmy się jej liderem. Dzisiaj V4 dzielą głębokie różnice zdań, a nasi partnerzy coraz wyraźniej spoglądają w kierunku Moskwy. Przyjazne relacje z Niemcami? Piszemy o tym tutaj. Wzmocnienie roli Polski w UE? To chyba żarty.
Podobne myślenie życzeniowe mamy przy wyliczaniu zasług Mateusza Morawieckiego. Jedną z nich jest Plan Rozwoju. Ale dokument widzieli chyba tylko dziennikarze TVP INFO, bo opinii publicznej musiały wystarczyć slajdy. Tak samo "na wiarę" musimy przyjąć zapewnienia o bilionie złotych na inwestycje. Ale może po prostu w TVP Info pracują ludzie większej wiary.
