Jednym z dziennikarzy, który ostatnio rozstał się z "Trójką", był Michał Nogaś.
Jednym z dziennikarzy, który ostatnio rozstał się z "Trójką", był Michał Nogaś. Fot. Albert Zawada / Agencja Gazeta, Facebook.com/RatujmyTrojke

Coraz mniej ludzi słucha „Trójki”, w której nie słychać już głosu wielu znanych dziennikarzy. Słuchacze piszą listy protestacyjne, protestują też dziennikarze. I ci, którzy musieli rozstać się z rozgłośnią przy Myśliwieckiej, i ich koledzy. Tymczasem rzecznik Polskiego Radia wydaje oświadczenie, w którym przekonuje, że protesty są tylko próbą podsycania sporu. Wspomina też o pomówieniach i naruszeniach dóbr osobistych Prezesa Zarządu.

REKLAMA
Można by powiedzieć, że mleko już dawno temu się rozlało. Kiedy? Może wówczas, gdy zwalniano Magdę Jethon. Może w momencie, gdy żegnał się z "Trójką” Jerzy Sosnowski. Tak czy inaczej, w ciągu ostatnich miesięcy z rozgłośnią pożegnało się już tylu znanych i lubianych dziennikarzy, że nie sposób wymienić w krótkim tekście wszystkich nazwisk.
Ale słuchacze nie zapominają o żadnym z nich. W niedzielę ma się odbyć pikieta, będąca reakcją na odsunięcie od anteny Małgorzaty Spór i Anny Zaleśnej. Dziennikarki zostały przesunięte na trzy miesiące do działu dokumentacji Informacyjnej Agencji Radowej. Za co? Nie wiadomo, rzecznik radia Łukasz Kubiak stwierdził, że Polskie Radio nie zamierza komentować wewnętrznej polityki kadrowej.
W ostatnich dniach przeciwko tym decyzjom zaprotestowali pracownicy Polskiego Radia. Pod listem skierowanym m.in. do Rzecznika Praw Obywatelskich, Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, Rady Etyki Mediów, a także do zarządu Polskiego Radia podpisało się 120 osób. Pismo wyraźnie zdenerwowało władze rozgłośni, a odpowiedź, jaka pojawiła się na stronie internetowej Polskiego Radia jest porażająca.
W oświadczeniu pojawia się wręcz groźba wobec dziennikarzy, którzy stanęli w obronie koleżanek. „Dyrekcja Radia uważa, że mocne zarzuty sformułowane w apelu wobec Zarządu Polskiego Radia, ale również pośrednio wobec dyrektorów anten i redakcji, o ile nie zostaną doprecyzowane i udowodnione, noszą znamiona bezpodstawnego pomówienia, naruszają dobra osobiste Prezes Zarządu oraz naruszają wizerunek Polskiego Radia.” Łatwo się domyśleć, że kolejne petycje mogą się spotkać z czymś więcej niż zwykłe odrzucenie.