Pani Małgorzata i jej syn nie będą dobrze wspominać swojej wizyty w banku.
Pani Małgorzata i jej syn nie będą dobrze wspominać swojej wizyty w banku. fot. Andrzej Bogacz / Agencja Gazeta

Sytuacja wydarzyła się w poniedziałek po południu w oddziale banku PKO BP w Gdańsku Chełmie przy ul. Cieszyńskiego. Pani Małgorzata czekała w kolejce już ponad godzinę, gdy jej 3-letni syn zgłosił potrzebę skorzystania z toalety. Mimo wielokrotnych próśb pracownicy banku byli nieugięci: zgodnie z procedurami toaleta jest przeznaczona tylko i wyłącznie dla nich.

REKLAMA
Chłopiec musiał oddać mocz przy wszystkich klientach do plastikowego kubeczka. Pani Małgorzata w liście do portalu Trojmiasto.pl pisze, że aż nią trzęsło. Gdy usłyszała, że skorzystanie z toalety w banku nie jest możliwe, chciała poszukać z synem innego miejsca, ale wtedy okazało się, że nie będzie mogła już wrócić do banku, bo ten zgodnie z procedurami nie wpuszcza już klientów po 18:00.
Bank PKO BP wydał oświadczenie na ten temat. Jego autorzy podkreślają, że instytucja od razu zareagowała na sytuację, a także przeprosiła niewłaściwie potraktowaną klientkę.
Oświadczenie Banku PKO BP

Zgłoszenie od Pani Małgorzaty otrzymaliśmy już we wtorek poprzez nasz oficjalny profil na Facebooku. Opisana sytuacja w żaden sposób nie mieści się w naszym standardzie obsługi klienta. Jest nam szczególnie przykro z powodu tego wyjątkowego zdarzenia ponieważ jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że w naszych oddziałach przebywają najmłodsi. Mamy ofertę do nich skierowaną i zawsze chętnie widzimy dzieci w naszych placówkach.

Po otrzymaniu zgłoszenia niezwłocznie skontaktowaliśmy się z oddziałem w Gdańsku by wyjaśnić sytuację. Od tego momentu jesteśmy w kontakcie nie tylko z jego pracownikami ale także z naszym Biurem Jakości. Dołożymy wszelkich starań aby ta sprawa stała się dla naszych pracowników przestrogą

Procedury tworzymy w trosce o naszych klientów i bezpieczeństwo ich środków. W żadnym razie nie powinny działać przeciwko nim. Panią Małgorzatę i Jej syna przeprosił dyrektor w Regionalnym Oddziale Detalicznym w Gdyni.

Nie tylko o trzylatkach pisze serwis Mamadu. "Trzylatek to przeciwieństwo dwulatka, gdyż jednym z jego ulubionych słów jest „tak”. To dziecko, które robi się bardzo towarzyskie, lubi zabawy z rówieśnikami, nie ma problemu z dzieleniem się zabawkami. Stwarza mniej problemów rodzicom niż wymagający dwulatek" - pisze Mamadu.
źródło: trojmiasto.pl