
Oficjalnie – stało się tak ze względów bezpieczeństwa. Choć Polacy, którzy byli na pokładzie samolotu linii Brussels Airlines zapewniają, że na pokładzie nie działo się nic, co uzasadniałoby tak radykalną decyzję pilota. Samolot miał lecieć z Brukseli do hiszpańskiego Alicante, start opóźnił się o 2,5 godziny.
Krótko po tym, jak samolot zaczął przygotowywać się do odlotu, grupa pasażerów zaczęła zachowywać się w niegrzeczny sposób. Ze względów bezpieczeństwa i z uwagi na komfort innych pasażerów, kapitan samolotu zdecydował o powrocie do wejścia do terminala, aby 41 pasażerów mogło opuścić pokład. Ich bagaże zostały rozładowane. Czytaj więcej
