Nowa wersja świątecznej reklamy Coca-Coli zasmuciła internautów jednym szczegółem.
Nowa wersja świątecznej reklamy Coca-Coli zasmuciła internautów jednym szczegółem. Fot. Screen z YouTube / Coca-Cola

Boże Narodzenie, gdy idzie o popkulturę, kojarzy się m.in. z piosenką George'a Michaela, pozostawionym samopas Kevinem i reklamą Coca-Coli. Dla wielu bez ostatniej nie byłoby świąt, ale kto by pomyślał, że jej (ponoć) mała modyfikacja doprowadzi do internetowej histerii.

REKLAMA
Chyba wszyscy znamy te obrazki - rok w rok coraz mocniej wyrywają się w pamięci. Czerwone ciężarówki, dziecko wybiegające za nimi z tłumu i ożywiony łykiem napoju Święty Mikołaj. Zawsze szeroko się uśmiecha i nie inaczej jest w nowej wersji słynnego filmu. Chyba, bo mnóstwo fanów ma poważne wątpliwości.
Od chwili pojawienia się świątecznej reklamy, a stało się to w ten weekend, internautom nie jest do śmiechu. Chodzi właśnie o minę Mikołaja, konkretnie rzecz ujmując o puszczenie do nas oka. Sieć opanowuje hasztag "bringbackthewink" (dosłownie - przywróćcie mrugnięcie), ale podobno mrugnięcia nigdy nie było. Przynajmniej tak twierdzi Coca-Cola.
– Bardzo się cieszymy, że nasza reklama gromadzi przed ekranami tak wielu oglądających i że tak bardzo jej się przyglądają. Chcemy jednak poinformować, że od 21 lat, czyli od czasu pierwszej emisji reklamy, Mikołaj nigdy nie mrugnął – brzmi oświadczenie przedstawicieli marki. Ile w tym prawdy, a ile PR-u? Albo: co tak naprawdę widzieliśmy?
źródło: stylist.co.uk

Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl