Sąd zawiesił postępowanie lustracyjne w sprawie Zbigniewa Ścibor-Rylskiego z uwagi na stan zdrowia generała
Sąd zawiesił postępowanie lustracyjne w sprawie Zbigniewa Ścibor-Rylskiego z uwagi na stan zdrowia generała Fot. Robert Kowalewski / Agencja Gazeta

Sąd Okręgowy dla Warszawy-Praga zawiesił proces lustracyjny gen. Zbigniewa Ścibor-Rylskiego, podejrzewanego przez IPN o kontakty z Urzędem Bezpieczeństwa. Powodem jest podeszły wiek i zły stan zdrowia prezesa Związku Powstańców Warszawy.

REKLAMA
Zdaniem adwokata generała, mecenasa Przemysława Rasatiego, dzisiejsza decyzja zamyka temat lustracji generała. Obrońca podkreśla jednocześnie, że dokładnie taką samą decyzję mógł wydać pół roku temu IPN i nie byłoby wówczas całego zamieszania.
Przypomnijmy: IPN wszczął postępowanie przeciwko 99-letniemu generałowi Zbigniewowi Ścibor-Rylskiemu. Pracownicy Instytutu Pamięci Narodowej próbowali przekonać opinię publiczną, że generał współpracował ze Służbami Bezpieczeństwa w latach 1947-64, wydając w ręce funkcjonariuszy wielu kolegów. Jako kawaler orderu Virtuti Militari i prezes Związku Powstańców Warszawy zobowiązany jest do złożenia zeznania lustracyjnego. IPN stał na stanowisku, że Ścibor-Rylski jest kłamcą lustracyjnym.
Generał stanowczo temu zaprzeczał. Owszem, przyznał, że utrzymywał kontakty z Urzędem Bezpieczeństwa, ale miał to robić na rozkaz swojego dowódcy z Powstania, pułkownika Jana Mazurkiewicza "Radosława”. Było to fragmentem większej gry, a Ścibor-Rylski dzięki kontaktom z UB wiedział, którego z kolegów trzeba ostrzec przed możliwym aresztowaniem.
W obronie generała stanęli jego koledzy i koleżanki ze Związku Powstańców Warszawy, a takze ze Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej i innych organizacji kombatanckich. Niestety, ich głos przypominał wołanie na puszczy, prokuratorzy z IPN upierali się przy tym, ze trzeba wytoczyć prezesowi Związku Powstańców Warszawy proces lustracyjny.
Wielu komentatorów przypominało, że Zbigniew Ścibor-Rylski nie jest lubiany w środowisku związanym z PiS. Krytykował na przykład polityczne wystąpienia na Powązkach, gdzie tłum związany z prawicą gwizdał nad grobami Powstańców. Ciąganie generała po sądach postrzegano jako karę za to, że zawsze stał na straży przyzwoitości.
źródło: tvn24