Szef MON nie wyklucza masowego dostępu do broni w przeciągu kilku lat.
Szef MON nie wyklucza masowego dostępu do broni w przeciągu kilku lat. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

– Przyjdzie taki czas, kiedy będzie można w dużo większym stopniu otworzyć dostęp do broni – powiedział Antoni Macierewicz podczas Targów Książki Historycznej w Warszawie, dodając, że tworzenie obrony terytorialnej jest krokiem w tę stronę.

REKLAMA
Szef MON brał udział w promocji książki "Harcerską drogą do niepodległości" Justyny Błażejowskiej o Komitecie Obrony Robotników. Jak relacjonuje PAP, czytelnik zadał mu pytanie o "przywrócenie - zdrowym psychicznie, praworządnym Polakom - prawa do posiadania broni" na wzór przedwojenny, gdy broń wydawali starostowie, nie policja - jak to się dzieje dziś. Macierewicz odpowiedział, że "zapewne przyjdzie moment, kiedy to będzie można zrealizować".
– Ale przejdźmy kolejne etapy dorastania do posługiwania się i posiadania broni. Bo broń to jest wielka, wielka odpowiedzialność i trzeba się tej odpowiedzialności po prostu normalnie nauczyć – mówił polityk. – Ja nie mówię o dziesiątkach lat, ale mówię o latach – dodał i zaznaczył, że szansą na masowe posługiwanie się bronią jest tworzona obrona terytorialna. W 2019 r. według zapowiedzi MON, znajdzie się w niej 50 tys. żołnierzy. Dostęp do broni będzie wtedy regulowany przepisami wojskowymi.
Jak zaznaczał minister, Polacy mają dostęp do broni, jeśli istnieją "podstawy do tego, żeby czuć zagrożenie", a policja na określonych zasadach wydaje ją obywatelom. – Proszę nie tworzyć takiego wrażenia, że Polacy są bezbronni dlatego, że w odróżnieniu od II RP dzisiaj nie ma masowego dostępu do broni – cytuje polityka PAP. Macierewicz dodał, że w przeszłości było podobnie, ale krokiem w tę stronę jest obrona terytorialna - broń, jednak jego zdaniem, jest "krokiem ostatecznym".
źródło: tvn24.pl

Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl