
Ta rozmowa wzbudziła wiele emocji – minister kultury i wicepremier zdobył się na krytykę względem TVP. Z jego ust (na antenie TVP) padły mocne zarzuty, które od wczoraj cytują wszyscy. Jak na woltę polityka PiS zareagowały media sprzyjające władzy? Albo przemilczały niewygodny wątek, albo... krytykują zachowanie wicepremiera.
REKLAMA
"Wyrazista reakcja wicepremiera Piotra Glińskiego na serię materiałów „Wiadomości” TVP o fundacjach pozarządowych (choć finansowanych z pieniędzy podatnika) jest w sposób oczywisty zrozumiała" – zauważa Karnowski. – Wyrasta z tego środowiska, zna dobrze tych ludzi (...), z tym sektorem związana jest jego żona" – wylicza. Tyle że, zdaniem dziennikarza, żaden z tych powodów nie jest odpowiedni, by nazywać TVP "domem wariatów".
Karnowski podkreśla, że ceni i szanuje Glińskiego, ale mówiąc o braku profesjonalizmu dziennikarzy publicznej stacji i propagandzie, przesadził. "To mocny, bardzo dotkliwy cios w jedyną znaczącą telewizję, która jakoś wspiera dobrą zmianę. To słowa, które zostaną rozciągnięte na wszystkie pola aktywności TVP. To słowa, które podmywają fundament tej telewizji" – oburza się publicysta. – (...) Nawet wątpliwości wobec sprawy NGOsów, nawet osobiste zaangażowanie, takich słów nie usprawiedliwiają. To zbyt wielki prezent dla przeciwników obecnie rządzących" – dodaje.
W tekście Karnowskiego padają zdania, które można odczytać jako delikatne ostrzeżenie. Prosi ministra o refleksję i wyciągnięcie wniosków na przyszłość, co ciekawe - także o to, by traktował dziennikarzy - takich jak on sam czy tych z TVP - z empatią. Wierząc w "dobrą zmianę", zapłacili swoją cenę. Wszak "mówią i działają w imieniu milionów".
Z kolei na Niezależnej.pl możemy zobaczyć suchy artykuł o wypowiedzi Glińskiego na temat organizacji pozarządowych. Dopiero na dole wspomniano, że wicepremier niedawno przepraszał wszystkich zainteresowanych. Pominięto najbardziej kontrowersyjne słowa z niedzielnego materiału.
Na wPolityce.pl przytoczono natomiast większość cytatów, także tych najbardziej kontrowersyjnych.
Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl
