
Wicepremier Gliński tak nawrzucał "Wiadomościom", że poszło im w pięty. Ale Jacek Kurski odzyskał inicjatywę i próbuje jeszcze coś ugrać. Właśnie zaczęło się narzucanie narracji, że "niewygodne pytania" pod adresem Glińskiego, a także jego ostra reakcja, to dowód na brak ręcznego sterowania i obiektywizm "Wiadomości", które patrzą na ręce także ludziom PiS.
Większość odbiorców z niedowierzaniem przyjęła ostre słowa Piotra Glińskiego pod adresem TVP. Wydaje się, że także Jacek Kurski i TVP, szczególnie znając kulisy tego wywiadu, o których piszemy w naTemat. Ale teraz prezes Telewizji Polskiej próbuje odzyskać inicjatywę.
Do pomocy wykorzystał gościnny portal braci Karnowskich. W opublikowanym tam na szybko wywiadzie (co widać po niechlujności jego zredagowania) przekonuje, że nie ma żadnego konfliktu z wicepremierem Glińskim. Co więcej, próbuje jeszcze coś ugrać na całym zamieszaniu.
Jacek Kurski
prezes TVP, były poseł PiS
I część odbiorców pewnie w to uwierzy. Wszak wierzą też w inne rewelacje serwowane im przez zespół Marzeny Paczuskiej.
źródło: wPolityce
Napisz do autora: kamil.sikora@natemat.pl
