Mateusz Morawiecki nie przekonał przedsiębiorców do swojego planu.
Mateusz Morawiecki nie przekonał przedsiębiorców do swojego planu. Fot. Adam Stępień / AG

Miał być cud gospodarczy, jest coraz poważniejsze spowolnienie. Po informacjach o niższym niż oczekiwano wzroście gospodarczym pojawiają się kolejne wykresy, które przysporzą Mateuszowi Morawieckiemu bólu głowy. Zwalniają nie tylko inwestycje publiczne, ale także te sektora prywatnego. Pierwszy raz od 2013 roku.

REKLAMA
Rząd Prawa i Sprawiedliwości ma problemy z wydawaniem pieniędzy. Branża drogowa alarmuje, że jeśli wkrótce nie zaczną się nowe przetargi, firmy mogą zacząć upadać. Ale okazuje się, że nie tylko sektor publiczny ogranicza inwestycje.
Po raz pierwszy od 2013 roku spadły też inwestycje sektora prywatnego. Co to oznacza? że przedsiębiorcy się boją. Bo pieniądze lubią spokój, a jeśli biznesmeni nie mogą być pewni przepisów, po prostu zostawiają pieniądze na kontach. A to m.in. na nich opierał się ambitny plan Mateusza Morawieckiego.
Oddala się realizacja zbyt optymistycznych założeń wzrostu PKB. Na ten rok zaplanowano go na poziomie 3,5 proc., ale dane GUS po trzech kwartałach pokazują, że to nie będzie możliwe. Spada też produkcja przemysłowa, o czym pisaliśmy w naTemat.

Napisz do autora: kamil.sikora@natemat.pl