Andrzej Duda podpisał ustawę o kwocie wolnej od podatku w mniej niż dwie godziny po jej przyjęciu przez Sejm.
Andrzej Duda podpisał ustawę o kwocie wolnej od podatku w mniej niż dwie godziny po jej przyjęciu przez Sejm. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

"Nie będę notariuszem rządu" – zapowiadał Andrzej Duda w kampanii wyborczej. Jak to wygląda w praktyce? Ustawę zmieniającą kwotę wolną od podatku podpisał w mniej niż dwie godziny po jej przyjęciu przez Sejm. W dodatku złamał obietnicę, że nie podniesie podatków, bo nowa ustawa oznacza, że najbogatsi zapłacą więcej.

REKLAMA
Andrzej "Błyskawica" Duda albo Andrzej "Ekspres" Duda. Tak od dzisiaj powinnyśmy nazywać Głowę Państwa. Prezydent właśnie podpisał ustawę zmieniającą kwotę wolną od podatku, którą w błyskawicznym tempie przyjął parlament.
Posłom i senatorom Prawa i Sprawiedliwości "praca" nad zmianą przepisów zajęła ok. 19 godzin. Ale Andrzej Duda zdystansował ich o kilka długości – od przyjęcia ustawy przez Sejm do ogłoszenia decyzji o podpisie minęło 114 minut.
Andrzej Duda w kampanii obiecywał, że nie będzie notariuszem rządu. Zapewniał też, że nie podpisze ustawy podnoszącej podatki. Jednym podpisem złamał obie deklaracje. Ale przecież to nie powinno nikogo dziwić – wszak to polityk, jak wszyscy inni.

Napisz do autora: kamil.sikora@natemat.pl