Rząd Beaty Szydło właśnie nałożył na najbiedniejszych nowy podatek.
Rząd Beaty Szydło właśnie nałożył na najbiedniejszych nowy podatek. Fot. Sławomir Kamiński / AG

Prawo i Sprawiedliwość dużo mówi o pomaganiu biednym, a nawet coś w tym kierunku robi (za cenę większego zadłużenia), chociażby podnosząc niektórym kwotę wolną od podatku. Jednak z drugiej strony właśnie nałożono na najbiedniejszych nowy podatek. Będą musieli zapłacić państwu za umorzone długi, np. za mieszkania komunalne czy mandaty za brak biletów.

REKLAMA
Głównym tematem ostatnich dni jest podniesienie kwoty wolnej od podatku najbiedniejszym obywatelom, o czym pisaliśmy m.in. tutaj. Medialną konkurencję temu wydarzeniu zrobił Mateusz Morawiecki, który stwierdził, że posłom należą się przywileje, bo ciężko pracują, czym zasugerował, że ci, którym przywileje się nie należą (czyli reszta społeczeństwa), nie pracują ciężko.
Ale to nie jedyny problem, który Mateusz Morawiecki przysporzył Prawu i Sprawiedliwości. Ministerstwo Finansów, którym od niedawna kieruje wicepremier, właśnie nałożyło podatek na najbiedniejszych – informuje "Fakt". Chodzi o mieszkańców, którym miasta umorzyły dług, np. za mieszkania komunalne czy za brak biletu komunikacji miejskiej.
Resort uznał, że od tej kwoty trzeba zapłacić podatek dochodowy w wysokości 18 procent. Dla ludzi, którzy mają problem nawet z opłaceniem czynszu za mieszkania komunalne to może być spory problem. W samej tylko Warszawie umorzono w 2015 roku warte 12 milionów długi 30 tysięcy osób. Teraz fiskus ściągnie z nich ponad 2 mln podatków.
źródło: "Fakt"

Napisz do autora: kamil.sikora@natemat.pl