Nie będzie litości po nielegalnej transmisji walki Pudzian vs Popek. Rzecznik Polsatu zapowiada konsekwencje

Nie będzie litości po nielegalnej transmisji walki Pudzian vs Popek. Rzecznik Polsatu zapowiada konsekwencje
Nie będzie litości po nielegalnej transmisji walki Pudzian vs Popek. Rzecznik Polsatu zapowiada konsekwencje Fot. Facebook / Cyfrowy Polsat
Ponad 200 tys. widzów nielegalnie oglądało walkę Popka z Pudzianem. Wszystko za sprawą transmisji live na Facebooku, której dopuścił się między innymi znany warszawski YouTuber. Z zapowiedzi Olgi Zomer wynika, że Cyfrowy Polsat nie będzie łaskawy dla piratów.


Jeden z użytkowników zapłacił 40 zł za transmisję, a następnie udostępnił na Facebooku obraz swojego telewizora. Widownia jego transmisji zbliżała się do 200 tysięcy widzów, co oznacza dla Polsatu nawet 8 mln złotych strat.

– Zawsze tego typu wydarzenia sportowe są okazją, aby pojawiały się takie nielegalne strumienie – mówi w rozmowie z naTemat OlgaZomer, rzecznik prasowa Cyfrowego Polsatu. Aby im zapobiec, w dniu wydarzenia podejmuje się odpowiednie działania minimalizujące możliwość wystąpienia nielegalnych transmisji. – Wysyłane są wezwania do zaprzestania transmisji do administratorów poszczególnych stron, które takie strumienie zamieszczają – mówi rzecznik. Cyfrowy Polsat posiada specjalną komórkę, która na co dzień zajmuje się zabezpieczeniem treści.
Olga Zomer
Rzecznik prasowy, Cyfrowy Polsat S.A.

Reakcje czasem są skuteczne, czasem nie, bo serwery znajdują się poza granicami Polski. Zawsze staramy się to monitorować, bo wczorajsza nielegalna transmisja nie jest odosobnionym przypadkiem.

– Jest to jawne łamanie prawa, więc nie zostawiamy takich spraw bez wyjaśnienia. Tak było i wczoraj. Na nasze wezwanie przywoływana przez Pana transmisja na FB została usunięta. Ponadto do odpowiednich organów wystosujemy zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa – mówi Olga Zomer.

Napisz do autora: krzysztof.majak@natemat.pl

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
Człowiek Dudy w KRS nie wytrzymał po pytaniu dziennikarza. [b]"Co to pana obchodzi, gdzie ja byłem?"[/b]

Człowiek Dudy w KRS nie wytrzymał po pytaniu dziennikarza. "Co to pana obchodzi, gdzie ja byłem?"

Wiadomo, co z pensją pierwszej damy. [b]Prezydentowa Duda wyraziła życzenie

Wiadomo, co z pensją pierwszej damy. Prezydentowa Duda wyraziła życzenie

"Ludzie homoseksualni w przemowach pracowników Pańskiej organizacji są odczłowieczani, dehumanizowani, pozbawiani twarzy i uczuć. Przypisywane są nam nie tylko zbrodnicze intencje, również naszemu życiu odbierana jest jego pełnowartościowość i godność".