
Ustawy i interpretacje to mało. Ministerstwo Finansów chce kupić dwie strzelby. I to w konkretnym kalibrze, 12/76 - największym jaki występuje dla broni gładkolufowej. Zakup chce sfinalizować jeszcze przed gwiazdką. Broń ma zostać dostarczona do siedziby urzędu - wynika z dokumentacji zakupu opublikowanej przez urzędników.
REKLAMA
Wydawałoby się, że pracownicy najwyższych organów fiskusa pracują raczej głową, z użyciem wyrafinowanych narzędzi informatycznych (dopiero co wprowadzono jednolity plik kontrolny) czy nawet dokumentacji papierowej. Ponadto uszczelniając nasz system podatkowy, w poszukiwaniu miliardów VAT i CIT, zazwyczaj przygotowują przecież interpretacje podatkowe, opracowują nowe przepisy ustaw itp.
To przecież wystarczało, aby położyć nie jedną firmę i dopaść oszustów. Na tym poziomie przeciwnik (np. doradcy podatkowi korporacji) chodzi w krawacie i markowym garniturze. Taki jak rzekomo kręcący karuzelą podatkową Włoch szef ubojni, rzekomo wyłudzającej podatek VAT.
Teraz okazuje się, że i oni czasem chcą ruszyć się zza biurek "na realizację". Poprzednio chęć zakupu broni uzasadniano właśnie koniecznością użycia podczas akcji na „pierwszej linii frontu”.
Wypada jednak przypomnieć iż zarówno Służba Celna jak i Urzędy Kontroli Skarbowej utworzyły już własne, kilkudziesięcioosobowe grupy specjalne wykorzystywane do akcji w terenie. I to jest mało. Także przy Ministerstwie Finansów funkcjonuje tzw. komórka realizacyjna (jest częścią Departamentu Wywiadu Skarbowego).
– Komórki te zajmują się zwalczaniem najgroźniejszych przestępstw skarbowych o znacznej wartości, w szczególności dotyczących przemytu papierosów bez znaków akcyzy, czy też produkcji nielegalnego alkoholu popełnianych przez członków zorganizowanych grup przestępczych. Pracownikom tej komórki MF przysługuje umundurowanie i broń służbowa. Stąd potrzeba dokonania zakupu strzelb gładkolufowych - usłyszeliśmy w Ministerstwie Finansów.
Napisz do autora: tomasz.molga@natemat.pl
