
Marszałek Senatu Stanisław Karczewski liczy na spokojną rocznicę stanu wojennego. Zdaje się, że nie chce powtórki z manifestacji na 80 miesięcznicy katastrofy smoleńskiej. – Bardzo źle się stało, że pani Hanna Gronkiewicz-Waltz pozwoliła na zorganizowanie więcej niż jednej manifestacji pod pałacem prezydenckim. To jest skandaliczna sytuacja – mówił w TVP Info.
REKLAMA
– Mam nadzieję, że nie dojdzie do żadnych konfrontacji i wypadków podczas tych manifestacji – powiedział w TVP Info polityk PiS, mówiąc o tegorocznych obchodach 13 grudnia. Spokojnie nie było 10 grudnia. Pod Pałacem Prezydenckim odbyła się demonstracja Obywateli RP, blokujących miesięcznicę smoleńską. Marszałek nazwał to "jedną wielką prowokacją totalnej opozycji".
Możliwe, że Karczewski za prowokacyjne uzna kilka z zapowiadanych na 13 grudnia zgromadzeń, np. marsz Komitetu Obrony Demokracji „Stop dewastacji Polski”. W Warszawie dojdzie jeszcze do m.in. manifestacji antykomunistycznych działaczy wspierana przez Kluby Gazety Polskiej, swoje miejsce będzie miała też państwowa uroczystość.
W sumie 13 grudnia w stolicy odbędzie się 17 zgromadzeń. Obchody PiS rozpoczną się na Placu Trzech Krzyży o godzinie 18. Marsz KOD – na rondzie de Gaulle'a o godz. 16.30. O godzinie 16, przy skrzyżowaniu ul. Kruczej i Alei Jerozolimskich, zacznie się manifestacja represjonowanych działaczy opozycji antykomunistycznej.
źródło: tvp.info
Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl
