Wybitny polski poeta żydowskiego pochodzenia nie został uhonorowany - przeważyły głosy konserwatywnych senatorów.
Wybitny polski poeta żydowskiego pochodzenia nie został uhonorowany - przeważyły głosy konserwatywnych senatorów. obraz "Bolesław Leśmian" autorstwa Bożeny Skwary (1978)

Zła wiadomość dla osób ceniących sobie poezję i rozdział Kościoła od państwa. Sejm zdecydował, że 2017 będzie rokiem "300-lecia Koronacji Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej". Wcześniej posłowie odrzucili propozycję ustanowienia "Roku Bolesława Leśmiana".

REKLAMA
W roku 2017 przypada 140. rocznica urodzin poety i 80. rocznica jego śmierci. Na początku listopada konserwatywni senatorowie zagłosowali jednak przeciwko uczczeniu Bolesława Leśmiana w 2017 roku. Leśmian, zdaniem wielu, najwybitniejszy polski poeta XX wieku, który miał korzenie żydowskie, według konserwatywnych polityków nie okazał się godny tego zaszczytu.
Ci sami politycy zagłosowali wczoraj wieczorem za tym, by nadchodzący rok był świętowany pod hasłem "300-lecia Koronacji Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej". Tym samym poeta oficjalnie przegrał z obrazem.
Nieoficjalnie jednak, świat artystyczny planuje uczcić życie i twórczość wielkiego poety, niezależnie od niechęci władz państwowych. Sprawę w swoje ręce wziął samorząd w Zamościu. Radni przyjęli uchwałę, że w 2017 roku ich miasto uczci znanego poetę.
To nie jest pierwszy raz, gdy partia odrzuca dorobek nieprawomyślnych artystów. Jak pisała w naTemat Lidia Pustelnik, "dostało się" Leśmianowi, ale nie jemu jedynemu.
Wcześniej były protesty przeciwko ustanowieniu Roku Tuwima, krytykowanie Szymborskiej, a podczas święta na cześć Miłosza, niektórzy chcieli wygłaszać referaty o "antypolskości” jego poezji. Czy istnieje jakaś czarna lista, na którą wpisywani są poeci niechciani? Bo piszących w sposób nieprzystający do jednej, słusznej wizji państwa, człowieka i religii było u nas wielu. I to nie tylko w ostatnim półwieczu – podkreślała Pustelnik.

Napisz do autorki: anna.dryjanska@natemat.pl