
Kamila Gasiuk–Pihowicz oskarża Jarosława Kaczyńskiego, że to jego upór i zapiekłość doprowadziły do ostatnich wydarzeń. W porannej rozmowie w TOK FM ostro komentowała, że narodziła się nowa tradycja. – Padło jedno trudne pytanie i PiS obraził się. Jak dziecko zabrał zabawki i wyszedł do sali obok – mówiła.
REKLAMA
– Prawo i Sprawiedliwość mając coraz więcej władzy, coraz bardziej szkodzi Polsce – ocenia Kamila Gasiuk–Pihowicz. Dziś po 4.00 rano posłanka była przed Sejmem, gdzie policja ustawiła wysokie, metalowe barierki. Wcześniej policjanci siłą torowali przejście, część protestujących - jak relacjonowali - wręcz ciągnięto po ziemi. Posłanka w rozmowie w TOK FM ostro mówiła o tym zajściu: – PIS-owi opadł listek figowy. Oni tłumaczyli, że nigdy nie ograniczą możliwości demonstrowania, nie tak jak poprzednicy.
Jej zdaniem wystarczył błahy powód, aby doprowadzić eskalacji konfliktu. Wystarczyła krytyka propozycji rządu. To zdaniem Pihowicz już pokazuje skalę problemu. PiS nie dopuszcza żadnej dyskusji, debaty. – Jeśli ma się władze należy liczyć się z krytyką. Nie obrażać, jak dziecko i wynosić zabawki do sali obok – argumentowała.
Niespodziewany konflikt wybuchł w piątek, gdy marszałek Marek Kuchciński wykluczył posła opozycji z dyskusji. W ocenie posłanki spór można było rozwiązać w ciągu minuty. Wystarczyło przywrócić posłowi głos. I dodaje, że marszałek chciał, ale... – Przez zapiekłość jednego człowieka, który boi się chyba utraty autorytetu, doszło do eskalacji – uważa Gasiuk–Pichowicz. Dodała nawet, że "jeszcze chwila, a upodobania prezesa PiS zaczną wpływać na politykę". – To co lubi albo nie lubi. Słyszałam taki argument, że Jarosław Kaczyński oderwał parę razy w głowę kamerą więc trzeba ograniczyć dostęp mediom w Sejmie.
Kamila Gasiuk–Pihowicz zapytała: – A jak zostanie wegetarianinem, to wszyscy nie będziemy jeść mięsa?
Kamila Gasiuk–Pihowicz zapytała: – A jak zostanie wegetarianinem, to wszyscy nie będziemy jeść mięsa?
Posłanka nie drążyła dalej problemu diety Jarosława Kaczyńskiego. Nurtował ją styl jego władzy, który jej nie odpowiada. W jej ocenie niszczy pozycje Polski: – Sam może skakać sobie w przepaść, byleby nie ciągnął za sobą Polski.
Napisz do autora: wlodzimierz.szczepanski@natemat.pl
