Minister Macierewicz przy okazji składania życzeń świątecznych promował politykę PiS.
Minister Macierewicz przy okazji składania życzeń świątecznych promował politykę PiS. screen MON / YouTube

Minister obrony narodowej złożył żołnierzom życzenia dobrych i spokojnych świąt, ale jego przesłanie wykracza poza utarte formuły i dotyka polityki partyjnej. Filmik z udziałem członka Prawa i Sprawiedliwości trwa ponad 4 minuty. Macierewicz zrównuje w nim Polaków z chrześcijanami, chwali "nową armię" i nazywa żołnierzy "nosicielami nowej nadziei".

REKLAMA
To nie są zwykłe życzenia "Wesołych Świąt". Antoni Macierewicz korzysta ze świątecznego zwyczaju, by zaprezentować w nagraniu wizję armii jaką ma jego partia, Prawo i Sprawiedliwość, stąd względnie długa wypowiedź ministra. Słowom Macierewicz, wypowiadanym na tle flag (polskiej i natowskiej) oraz choinki, towarzyszy podkład muzyczny - kolęda "Cicha noc" w wersji instrumentalnej.
Macierewicz mówi, że święta "dla nas, dla chrześcijan, dla Polaków, zawsze niosą przede wszystkim wielką nadzieję". Według niego święta wlewają w serca żołnierzy również "realizację i przypomnienie tego hasła, które towarzyszyło polskim żołnierzom od narodzin państwa polskiego 1050 lat temu: Bóg, Honor i Ojczyzna".
W rzeczywistości chrzest Mieszka I w Kościele rzymskokatolickim nie oznaczał wyzbycia się rodzimej wiary przez jego poddanych. W 1038 roku polska ludność zorganizowała powstanie przeciwko narzucaniu społeczeństwu doktryny watykańskiej, zaś hasło "Bóg, Honor, Ojczyzna" zostało wprowadzone na sztandary wojska polskiego w czasie II wojny światowej. Oryginalne hasło "Honor i Ojczyzna" towarzyszyło wojsku od czasów napoleońskich.
Macierewicz nazywa żołnierzami "nosicielami nowej nadziei" i podkreśla, że przywołuje nie tylko tradycję wojskową, ale również "to wszystko dobre, co się stało w ciągu ostatniego roku". To aluzja ministra do zmian w wojsku wprowadzanych przez rząd PiS. Macierewicz mówi, że dobry jest "nowy kształt polskiej armii, nowe szanse, które stanęły przed każdym żołnierzem zawodowym, żołnierzami obrony terytorialnej i żołnierzami wojsk cybernetycznych".
"A więc nowa armia, nowi żołnierze, często także nowi dowódcy" - kontynuuje Macierewicz. To ostatnie może być odniesieniem nie tylko do zmian kadrowych rządu PiS w wojsku, ale również niedawnych głośnych dymisji. 15 grudnia wypowiedzenie złożył gen. Różalski, Dowódca Generalny Rodzajów Sił Zbrojnych. Z kolei 16 grudnia, w pierwszym dniu kryzysu parlamentarnego, dymisję złożyli generałowie Mieczysław Gocul, szef Sztabu Generalnego, oraz gen. Adam Duda, szef Inspektoratu Uzbrojenia. Odeszli, bo - jak podał Onet – nie chcą firmować bałaganu w polskiej armii.