
Były prezydent Bronisław Komorowski trafił do warszawskiego szpitala wojskowego przy ulicy Szaserów. Początkowo nie podawano szczegółów, co dokładnie się stało. Teraz już wiadomo, że najpewniej nie jest to nic poważnego.
O tym, że były prezydent znalazł się w szpitalu, poinformował na Twitterze dziennikarz Radia Zet Mariusz Gierszewski.

Na początku to była jedyna informacja. Bliższych danych w sprawie stanu zdrowia byłego prezydenta nie podawano, a rzecznik Wojskowego Instytutu Medycznego przy Szaserów tłumaczył, że nie jest upoważniony do przekazywania takich informacji. Z tego, co mówią politycy PO, prawdopodobnie nie jest to nic poważnego, a Komorowski zostanie w szpitalu przez kilka dni, by przejść rutynowe badania.
Zanim jednak pojawiło się to zapewnienie, lawina komentarzy ruszyła. Jak to w polskim piekiełku. Właściwie niemal wszystkie są w takim oto stylu:
Tematem zdrowia Bronisława Komorowskiego media i politycy zajmowali się blisko dwa lata temu, gdy powoli dobiegała końca jego kadencja na stanowisku prezydenta. Prawicowi dziennikarze pisali wówczas, że Komorowski coraz bardziej niedomaga i "postępująca miażdżyca" utrudnia mu sprawowanie urzędu. Powodem rozsiewania tych plotek było to, że prezydentowi zdarzało się przysypiać podczas różnych uroczystości.
źródło: Radio Zet
