Witold Waszczykowski wycofuje się z "listy ludzi kultury".
Witold Waszczykowski wycofuje się z "listy ludzi kultury". Fot. Dawid Zuchowicz/ Agencja Gazeta

Chciał docenić "swoich", ale nawet oni nie przyjęli z entuzjazmem pomysłu utworzenia "listy ludzi kultury", którzy mieli być polecani Instytutom Polskim. Dlatego MSZ łagodzi swój osobliwy pomysł – "... To jedynie propozycje" pisze teraz rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

REKLAMA

Listę ludzi kultury, którzy powinni jeździć po świecie i promować Polskę, opublikowała w środę "Gazeta Wyborcza". Wśród 150 osób, znaleźli się na niej m.in Jan Pospieszalski, Tomasz Terlikowski, Cezary Gmyz czy Piotr Semka. Zabrakło natomiast takich nazwisk jak pisarka Olga Tokarczuk, czy laureat Oscara Paweł Pawlikowski.

Okazało się jednak, że nawet osoby, które na liście się znalazły, nie były z tego powodu specjalnie dumne. "Podpisuję wyłącznie własne książki, a nie 'listy obecności', które stają się listami politycznej weryfikacji" – oburzyła się m.in pisarka Elżbieta Cherezińska, także wciągnięta na listę.

"Odbieramy ich nieobecność jako próbę cenzury politycznej i brutalną ingerencję w swobodę dostępu do polskiej kultury za granicą. Tworzenie list artystów według politycznego klucza, dzielenie ich na prawomyślnych i nieprawomyślnych jest dla nas nie do przyjęcia" z kolei napisali reżyserzy Jan Komasa i Wojciech Smarzowski w obronie pominiętych kolegów.

Dlatego MSZ złagodziło swój pomysł i wydało taki oto komunikat: "... Wskazani eksperci to jedynie dodatkowe nazwiska, propozycje, które mogą zostać dodane do istniejących już od lat kontaktów Instytutów Polskich". Czy to oznacza, przyznanie się do błędu?

źródło: Gazeta.pl