Fete de la Musique na ulicach Paryża.
Fete de la Musique na ulicach Paryża. Fot.boklm/http://www.flickr.com/photos/boklm/3672777181/CC BY/http://creativecommons.org/licenses/by/2.0/deed.en

Muzyka łagodzi obyczaje, ale dziś nadchodzi do nas prawdziwe muzyczne szaleństwo. Tylko przez jeden dzień trwać będzie, Fete de la Musique - Święto Muzyki, które przyszło do nas z Francji. Ale zawita nie tylko w Polsce - opanuje trzysta miast w stu krajach na pięciu kontynentach. Świętować będziemy w filharmoniach, operach, teatrach i szkołach muzycznych, ale także na ulicach.

REKLAMA
Fete de la Musique narodziło się we Francji i w ciągu trzydziestu lat rozprzestrzeniło się na wszystkie kontynenty. Głośno będzie dziś w Caracas w Wenezueli i Bejrucie w Libanie.
W Polsce muzyka ma jednak konkurencję - mecz Portugalii z Czechami. I, mimo silnej reprezentacji artystów i gatunków muzycznych różnej narodowości, w bezpośrednim starciu z meczem - przegra. W ubiegłym roku cała Warszawa muzykowała w plenerze, w tym roku nie ma na to pieniędzy. Ale władze miasta będą obecne podczas święta. Hanna Gronkiewicz-Waltz podpisze dziś wstępną deklarację dotyczącą budowy wielkiej sali koncertowej przy ul. Grochowskiej. Kompleks ma się stać kulturalnym centrum Warszawy po "tej drugiej" stronie Wisły.
Muzyczne sprawy w swoje ręce wzięła Fundacja Sinfonia Varsovia i Muzyka Jest dla wszystkich. Prawobrzeżna Warszawa będzie dziś więc bardzo muzykalna. Szykuje się całodzienna uczta dla ucha z koncertami muzyków Sinfonii i uczniów szkół muzycznych. O 17.30 zostanie wykonane "Chaconne" Krzysztofa Pendereckiego na skrzypce i altówkę.
Będzie też coś dla tych, którzy nie są przekonani do muzyki klasycznej. O 16 w budynku dawnej stajni praska grupa taneczna przy akompaniamencie zespołu kameralnego pokaże hiphopową, interaktywną wersję "Historii żołnierza", baletu Igora Strawińskiego, "Strawiński hip-hop".
W centrum miasta będzie można usłyszeć dziś nie tylko krzyki portugalskich i czeskich kibiców, ale także porządną dawkę muzyki.
Impreza rozpoczęła się już w Skwerze Hoovera. Ci, którym deszcz niestraszny, mogą jeszcze pędzić na koncert grupy Flaming Panda, Marzeny Brzóstowicz i Tax Collector. W pięknej przestrzeni Biblioteki Krasińskich przy ul. Okólnik 9 o 18 wystąpi Teatr Pijana Sypialnia. Godzinę później zaśpiewają chłopcy z Warsaw Boys Choir. Rock opanuje ul. Smolną 9, czyli okolice Domu Kultury Śródmieście. Od 16 do 22 grać będą m.in.: Sceam Maker i Ugly 10. Po sąsiedzku, bo przy Al. Jerozolimskich 4 usłyszymy Boską Naboo i innych artystów utożsamiających się z muzyką retro.
Fani jazzu i nocne marki odnajdą się przy scenie na skwerze Wisłockiego, gdzie posłuchają Łukasz Ojdana Trio i Magdy Piskorczyk. Znalazł się też czas na występ uczniów Szkoły Muzycznej przy ul. Bednarskiej. Przy ul. Chmielnej 21 zagrają Piotr Rodowicz, Mark Shepherd i inni. Chętni na chóralne śpiewy o 18 będą mogli usłyszeć Nowe Rozśpiewanie Warszawskie. Później zagrają Maciej Caputa i Michał Rogalski. Z kolei przy ul. Smolnej o 20 usłyszymy Sienna Gospel Choir.
Muzyczna feta zawita też w Gliwicach, Elblągu, Świeciu, wrocławskim hotelu Sofitel, czy Toruniu. O 17 z Balkonu Ratusza Staromiejskiego wybrzmi hejnał Torunia. Reszta wydarzeń rozsiana będzie po rynku i jego okolicach, w ponad 40 punktach. Muzycznych koncertów będzie można posłuchać m.in. pod Łukiem Cezara, w Muzeum Etnograficznym, na Rynku Staromiejskim, na skrzyżowaniu ulic Wielkie Grabary i Królowej Jadwigi, w klubach Kontrapunkt, Bunkier, Tratwa, w Cafe Draże. Na ulicy Browarnej odbędzie się pokaz uczestników muzycznych warsztatów, z młodzieżą wystąpią beat boxer Grajek i Tomasz Cebo. Toruń ma już swoje doświadczenie. Tam Święto Muzyki odbędzie się po raz szósty.

A wszystko zaczęło się od Paryża. 30 lat temu Marcel Landowski, muzyk polskiego pochodzenia zaprosił tych, którzy nie mogą żyć bez muzyki, aby 21 czerwca wyszli na ulice i po prostu pokazali to, co im w duszy gra. Nikt nie spodziewał się, że zagra ponad 1000 muzyków. Spontaniczne muzykowanie gra do dziś.
W tym roku skupi się na popie, który narodził się 50 lat temu, kiedy Beatlesi wydali swoją pierwszą płytę. Ale nie tylko. W kościele Saint – Eustache odbędzie się festiwal, który będzie trwał 36 godzin. Wystąpią artyści związani z muzyką klasyczną oraz współczesną. W okolicach Biblioteki Forney – Hôtel de Sens zagra ciężki do sklasyfikowania w jakimkolwiek gatunku zespół Paris Combo. Fani muzyki elektronicznej skupią się w Grand Palais. Ci, którzy żyją techno, na pewno wybiorą się na techno paradę.
"Śpiewać każdy może" nucił kiedyś Jerzy Stuhr. Z kolei na Fete de la Musique każdy może grać. Amatorzy spotkają się z profesjonalistami. Kusząca jest też data. 21 czerwca - pierwszy dzień lata w rytmach dobrej muzyki, to wszystko, czego tego dnia potrzeba. Nawet dzisiejsza burza nie powinna nam przeszkodzić.