Jacek Kurski znowu imponuje swoimi zdolnościami. W najnowszym wywiadzie prezes Telewizji Polskiej kolejny raz udowodnił, że jest w stanie bez mrugnięcia okiem opowiadać najbardziej kuriozalne rzeczy. Na przykład o rzekomym obiektywizmie telewizji publicznej, którego przykładem mają być tak powszechnie krytykowane "Wiadomości".
Czy po seansie "Wiadomości" zastanawialiście się kiedyś, jak nabrać zdrowego stosunku do tego, co przed chwilą zobaczyliście? Odpowiedź na to pytanie w wywiadzie udzielonym portalowi braci Karnowskich daje sam prezes Telewizji Publicznej.
Jacek Kurski
prezes TVP dla wPolityce.pl
W tej rozmowie Jacek Kurski błysnął jeszcze kilkoma propagandowymi perełkami. Choć niegdysiejszy flagowy program informacyjny TVP jest dziś głównie przedmiotem drwin i nieustannych oskarżeń o manipulacje, Kurski ocenił, iż "są rzeczy do poprawienia, ale idzie to w bardzo dobrą stronę". A jak odpowiedział na pytanie o to, kiedy ostatni raz w "Gościu Wiadomości" był polityk opozycji? – Przedwczoraj był Konstanty Radziwiłł. Wczoraj był poseł Prawa i Sprawiedliwości Głębocki i Kukiz‘15 Długi... – zaczął wyliczać.
Przypomnijmy, iż zaledwie kilka tygodni temu Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji wystosowała do prezesa TVP pismo, w którym przypomina o podstawowych zasadach, jakimi powinna kierować się państwowa telewizja. Była to reakcja KRRiT na skargę Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka w sprawie najbardziej kontrowersyjnych materiałów "Wiadomości".
Napisz do autora: jakub.noch@natemat.pl
źródło: wPolityce.pl


