ONR uczcił "Burego" i przemaszerował przez Hajnówkę. Narodowcy za nic mieli protesty mieszkańców miasta

ONR mimo sprzeciwu mieszkańców wyszedł na ulice Hajnówki Fot. Agnieszka Sadowska/AG
"Bury, Bury - nasz bohater!" wrzeszczeli narodowcy maszerujący przez podlaską miejscowość. Nie obchodziło ich, że Romuald Rajs wydawał rozkazy pacyfikowania białoruskich wsi, a mieszkańcy miasta z burmistrzem na czele byli przeciwni manifestacji. Wielu członków ich rodzin ucierpiało z rąk żołnierzy "Burego".


Ulicami Hajnówki przeszło ok. 200 młodych narodowców. Dumnie krzyczeli: "Armio wyklęta - Hajnówka o was pamięta". Tyle że Hajnówka raczej wolałaby o wyczynach Burego zapomnieć. To właśnie jego żołnierze mordowali okoliczną prawosławną ludność. Przeciwny marszowi był burmistrz miasta, jednak białostocki sąd uznał, że demonstracja ma się prawo odbyć.

Marsz miał przejść przed soborem Świętej Trójcy w tym czasie gdy w środku prawosławni wierni mieli się modlić się o przebaczenie win. Cerkiew nie chciała zaogniać sytuacji i po raz pierwszy w historii przeniesiono godzinę tego nabożeństwa. Mieszkańcy miasta postanowili jednak zaprotestować przeciwko akcji ONR i też wyszli na ulicę. "Faszyści, nie ma zgody na nacjonalizm" – krzyczeli kontrmanifestanci.


Na kilka dni przed marszem, od bezkrytycznego kultu Żołnierzy Wyklętych odcinał się Paweł Kukiz. "Nie ulega wątpliwości, że ogromna większość Wyklętych była Bohaterami, ale nie wolno gloryfikować tych, którzy pod hasłem "Bóg, Honor, Ojczyzna" dokonywali zbrodni na ludności cywilnej. A takie postaci jak "Bury" czy "Ogień" są, mówiąc bardzo delikatnie, kontrowersyjne – napisał muzyk na swoim facebookowym profilu, za co wylała się na niego fala prawicowego hejtu.

Napisz do autora:przemyslaw.penconek@natemat.pl

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...