
Błyskawicznie idzie PiS-owi przejmowanie kontroli nad Trybunałem. Na tyle błyskawicznie, że już nawet sami posłowie PiS nie bardzo wiedzą, kogo do tego Trybunału wybierają. W rozmowie w RMF FM Tadeusz Cymański przyznał, że nazwisko nowego sędziego wyleciało mu z głowy.
REKLAMA
– Zna pan nazwisko nowego sędziego Trybunału Konstytucyjnego? Głosował pan nad nim niedawno... – zapytał posła Robert Mazurek. – Głosowałem. No, była emocja ogromna. Żałuję, że bardziej go może nie poznałem – odpowiadał Cymański, zanim zdecydował się powiedzieć nazwisko nowego sędziego TK. – Jędrejko, jeżeli dobrze pamiętam – stwierdził w końcu. I okazało się, że dobrze nie pamięta.
Nowy sędzia Trybunału to dr hab. Grzegorz Jędrejek, jest profesorem Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Posłowie mają prawo go nie znać, bo i nie bardzo mieli czas, aby go poznać. Nawet sam przewodniczący sejmowej komisji sprawiedliwości Stanisław Piotrowicz przyznał w rozmowie z TVN24, że o kandydaturze Jęderka dowiedział się z mediów. Potem posiedzenie komisji, na którym opiniowano tę kandydaturę, zwołano nagle, wysyłając posłom sms-a. Nazwisko kandydata poznali już na sali obrad, z druku sejmowego. Później błyskawiczne głosowanie w Sejmie, błyskawiczne zaprzysiężenie przez prezydenta – i pozycja "dobrej zmiany" w TK została umocniona.
– Przepraszam, nietypowe nazwisko – tak tłumaczył w RMF FM Tadeusz Cymański swoją pomyłkę. Przyznał ponadto, że sędziego Trybunału Konstytucyjnego nie należy wybierać w takich okolicznościach. – Mamy ładunek, potencjał. I tego typu historie nam nie sprzyjają. Niepotrzebna ostentacja – podsumował Cymański, krytykując pośpiech, jaki zafundował PiS.
Sędzia Jędrejek zastąpi w TK Andrzeja Wróbla. Wróbel do Trybunału trafił z rekomendacji SLD. Odszedł, bo ponoć był "zbrzydzony tym, jak się wybiera sędziów" i trafił do Sądu Najwyższego. I choć się "brzydził", to w ten sposób umożliwił PiS-owi dalsze przejmowanie Trybunału Konstytucyjnego.
Źródło: RMF FM
