Ryszard Czarnecki: Dobrze, że polski rząd wystawił swojego kandydata do RE, mamy czyste ręce i czyste sumienia

Ryszard Czarnecki
Ryszard Czarnecki Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Gazeta
Od pewnego czasu było widać, że Unia Europejska chce wybrać przewodniczącego lekkiego i łatwego w obsłudze – tak o wyborze Donalda Tuska na szefa Rady Europejskiej mówi w rozmowie z naTemat wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego Ryszard Czarnecki z Prawa i Sprawiedliwości.


Jest Pan zaskoczony, że Donald Tusk doczekał się reelekcji i przez kolejne 2,5 roku pozostanie na stanowisku szefa Rady Europejskiej?

Nie jestem zaskoczony, ponieważ od pewnego czasu było widać, że Unia Europejska chce wybrać przewodniczącego Rady Europejskiej, który będzie łatwy i lekki w obsłudze. Przewodniczącego na telefon, jeśli chodzi o sprawy polityki migracyjnej. Takiego, który będzie dawał twarz dla polityki Unii w zakresie dotyczącym kar finansowych dla państw, które nie chcą przyjąć imigrantów. Przewodniczącego, który będzie za relokacją imigrantów. Dlatego takiego wyboru dokonano. Dobrze, że polski rząd jednak wystawił swojego kandydata. W ten sposób mamy czyste ręce i czyste sumienia. Z polityką imigracyjną, którą będą teraz prowadzić, nie będziemy mieć nic wspólnego.

Czy wynik dzisiejszego głosowania - 27:1 i reelekcja Tuska, wbrew woli polskiego rządu, w jakiś sposób oddali Polskę od Unii Europejskiej?


To, że wybrano akurat takiego kandydata może tylko zwiększyć niechęć części polskiego społeczeństwa do instytucji unijnych. Ale Polska jest i zostanie częścią Unii. Jest to ważne w wymiarze geopolitycznym. Mamy takich, a nie innych sąsiadów na Wschodzie, dlatego jesteśmy w Unii i to nas będzie określać, a nie dzisiejsza decyzja Brukseli.

Pojawiają się komentarze niektórych polityków opozycji i dziennikarzy, że to porażka premier Beaty Szydło i powinna podać się do dymisji.

Niech się ci politycy napiją zimnej wody, albo wezmą zimny prysznic. Nie jest to żaden powód podania się do dymisji.

Jaki będzie dalszy polityczny los Jacka Saryusz-Wolskiego? Mówi się, że szykuje się na stanowisko ministra spraw zagranicznych i minister Witold Waszczykowski powinien czuć się zaniepokojony.



Uważam tę plotkę za bzdurę, która rozpowszechniana jest po to, by zasugerować, że jakieś osobiste korzyści stały za decyzją Jacka Saryusz-Wolskiego, a nie jego dobre wybory. To plotka.

Napisz do autorki: daria.rozanska@natemat.pl

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
O TYM SIĘ MÓWI 0 0"Twardy zawodnik" rezygnuje z prawyborów w PO. Kidawa-Błońska nie ma już rywali
0 0Klaskali, ale się nie cieszyli. Tak obóz PiS reagował na słowa Morawieckiego
POLECAMY 0 0Nigdy się nie poddawaj – tego uczy kino. 10 tytułów, które powinien zobaczyć każdy mężczyzna
Volvo 0 0W mieście Volvo ci więcej. Kompaktowy XC40 to SUV gotowy na (prawie) wszystko
0 0Modest Amaro otwiera kolejną restaurację. “To będzie coś unikalnego”
INNPoland 0 0Lodowe księżyce i wiatr słoneczny. Człowiek w kosmosie to nic przy tych misjach
0 0Przy tych posunięciach twardy elektorat... wymięka. Tak PiS wkurzyło swoich wyborców
0 0Zapytali o koszty wizyt zagranicznych Szczerskiego. Kwota wbija w fotel
DADHERO.PL 0 0"Dziwne spojrzenia, złośliwe komentarze..." Tak wygląda życie ojców samotnie wychowujących dzieci
0 0Przez dwa miesiące byłam streamerką gier. Oto, czego się nauczyłam
dadHERO 0 0Prawie półtora miliona złotych na polską planszówkę. Skąd ten sukces gry "Beyond Humanity:Colonies"?
0 0Najmłodsza miliarderka się bogaci. Poruszenie w świecie mody
WYWIAD 0 0"Żenujące". Były sołtys Rytla nie ukrywa, co myśli o reportażu Superwizjera o Beacie Szydło
0 0Afera podkarpacka. Zatrzymano byłych funkcjonariuszy CBŚP i CBA