"Duda, zdając sobie sprawę, iż w Warszawie niewiele może zdziałać, chętnie ucieka na narty" - czytamy w "Newsweek Polska"
"Duda, zdając sobie sprawę, iż w Warszawie niewiele może zdziałać, chętnie ucieka na narty" - czytamy w "Newsweek Polska" Fot. Okładka "Newsweek Polska"

"Gdy Europa decyduje o swojej przyszłości, polski prezydent jeździ uśmiechnięty na nartach. Andrzej Duda przegrał politycznie nawet z Witoldem Waszczykowskim. Państwo straciło głowę" – czytamy w tekście pt. "Zjazd prezydenta" autorstwa Renaty Grochal i Aleksandry Pawlickiej, opublikowanym w "Newsweek Polska".

REKLAMA
Prezydenta Andrzeja Dudę oceniają byli prezydenci: Lech Wałęsa i Aleksander Kwaśniewski. Nie są to jednak dobre noty. "To nie jest poważny polityk. Jedyne, co udowadnia, to, że jest niegodny swej roli. Ja w takiej sytuacji postępowałbym zupełnie inaczej" – mówi Lech Wałęsa. Aleksander Kwaśniewski dodaje, że "mamy prawo mówić o rozczarowaniu" i o tym, co jest najgroźniejsze, czyli "osłabieniu konstytucji". Obaj uważają, że "w sytuacji, gdy w Europie toczy się kluczowa batalia o przyszły kształt Unii, widok prezydenta na stoku narciarskim jest oburzający".
Jeden z rozmówców "Newsweek Polska" na pytanie o to, dlaczego w rozgrywce o stanowisko szefa Rady Europejskiej prezydent nie zabiera głosu, odpowiedział: "Jak to? Przecież widziałem, że przyszedł dać oscypki Jarosławowi Kaczyńskiemu. O sorry, to nie był film dokumentalny, tylko 'Ucho prezesa'." Inny informator tygodnika przyznaje, że z prezydentem Dudą o "sytuacji w Europie i nierealnym planie zamiany Tuska na Saryusza-Wolskiego nikt z PiS ani rządu nie rozmawiał. Przecież i tak wiadomo, że decyzje podejmuje prezes, po co więc tracić czas na rozmowy z prezydentem?". Dalej możemy przeczytać o tym, że miejsce Dudy "jest nie w drugim, tylko w trzecim lub czwartym szeregu".
Renata Grochal, Aleksandra Pawlicka
w tekście pt. "Zjazd prezydenta" na łamach "Newsweek Polska"

Były polityk PiS mówi, że niechęć Jarosława Kaczyńskiego do Andrzeja Dudy bierze się z okresu tuż po katastrofie smoleńskiej, gdy ekipa Komorowskiego ujawniła, że prezydent Lech Kaczyński ułaskawił wspólnika swojego zięcia. Sprawa była dwuznaczna, więc prezes PiS chciał przerzucić odpowiedzialność za wszystko na Andrzeja Dudę (w tamtych czasach prezydenckiego ministra). Na polecenie Kaczyńskiego przygotowano wówczas oświadczenie, które miał podpisać Duda. Ale odmówił i opublikował własne, odcinając się od sprawy. Czytaj więcej

Dziennikarki "Newsweek Polska" uznały, że uległość prezydenta Andrzeja Dudy "wobec prezesa skutkuje jednak tym, że abdykował w dwóch dziedzinach kluczowych dla funkcji prezydenta: w polityce zagranicznej i obronności".
Zaś Aleksander Kwaśniewski zauważa: "Wyraźnie widać, że Duda nie może lub nie chce zbudować swojej pozycji w stosunku do ministra obrony, ale – co dziwniejsze – także wobec słabego szefa MSZ". A to były prezydent uznaje za "fundamentalny błąd". "Newsweek Polska" zauważa, że przed 20 miesięcy rządu prezydent Andrzej Duda nie zbudował sobie "zaplecza w partii, tak jak próbowali to robić poprzedni prezydenci". "Prezes się z nim nie liczy, więc partia również" – mówi dziennikarkom jeden z posłów PiS.

Napisz do autorki: daria.rozanska@natemat.pl