Imigrantka z Polski opisała nadzieje związane z referendum w sprawie niepodległości Szkocji tak ciekawie, iż jej słowa podać dalej postanowiła nawet szkocka premier Nicola Sturgeon.
Imigrantka z Polski opisała nadzieje związane z referendum w sprawie niepodległości Szkocji tak ciekawie, iż jej słowa podać dalej postanowiła nawet szkocka premier Nicola Sturgeon. Fot. BBC

O co tak naprawdę chodzi z nowym referendum w sprawie niepodległości Szkocji? To na antenie BBC próbowała wytłumaczyć młoda imigrantka z Polski mieszkająca w Szkocji. Jej wypowiedź była tak ujmująca, iż do zapoznania się z nią zachęca teraz sama szkocka premier Nicola Sturgeon.

REKLAMA
Jak informowaliśmy już w naTemat, krótko może trwać okres, w którym w Unii Europejskiej będzie jedynie 27 a nie - jak dotąd - 28 państw członkowskich. Zapowiada się na to, że miejsce zwolnione po Brexicie przez Wielką Brytanię zajmie sama Szkocja. Premier autonomicznego rządu Szkocji Nicola Sturgeon rozpoczeła bowiem przygotowania do referendum w sprawie niepodległości. Jeśli Szkotom uda się ją uzyskać, planują powrót do UE tak szybko, jak tylko się da. Szkoci chcą powalczyć o pozostanie we wspólnocie za wszelką cenę i zależy im na czasie, bo niepodległość chcieliby ogłosić jeszcze przed zakończeniem procesu Brexitu.
Szybko szkockie plany stały się więc tematem numer jeden brytyjskich mediów. W jednym z programów BBC do oceny tych dążeń zaprosiła przedstawicieli imigranckich mniejszości licznie zamieszkujących Wielką Brytanię. Wśród nich znalazła się pochodząca z Polski Joanna, która dziś mieszka w Szkocji. Zapytana o to, jak ocenia szansę na ogłoszenie niepodległości tej części Zjednoczonego Królestwa użyła bardzo wymownego porównana. – Czuję się teraz jak pacjent na stole operacyjnym, a Szkocja jest niczym ktoś trzymający mnie za rękę, kto mówi, że wszystko będzie dobrze – stwierdziła.
Te słowa młodej Polki poniosły się nie tylko wśród zwykłych internautów. Dotarły też szkockiej premier. I zdaje się, że Nicola Strugeon o roli Szkotów po Brexicie myśli bardzo podobnie do polskiej imigrantki.
Przypomnijmy, iż byłoby to już drugie w ostatnich latach referendum w sprawie szkockiej niepodległości. Jedno takie głosowanie odbyło się już w 2014 roku. Wówczas 55,30 proc. Szkotów opowiedziało się jednak za pozostaniem w granicach Zjednoczonego Królestwa. Szkocki euroentuzjazm może sprawić, iż tym razem dominować będą jednak zwolennicy niepodległości.

Napisz do autora: jakub.noch@natemat.pl