Rebecca Kiessling twierdzi, że zgwałcone kobiety, które zaszły w ciążę, w większości chcą rodzić. Przerwania ciąży chce jednak zakazać wszystkim.
Rebecca Kiessling twierdzi, że zgwałcone kobiety, które zaszły w ciążę, w większości chcą rodzić. Przerwania ciąży chce jednak zakazać wszystkim. screen rebeccakiessling.com

Prelegentka Ordo Iuris, organizacji, która złożyła projekt przewidujący karanie kobiet w Polsce więzieniem za przerywanie ciąży, udzieliła wywiadu portalowi wPolityce. Kiessling przekonuje, że zgwałcone kobiety, które zaszły w ciążę bardzo chcą rodzić, te które poroniły po gwałcie przeżywają dramat, a do aborcji dążą pedofile. Z użyczenia sal na przemówienia działaczki wycofały się kilka dni temu uniwersytety Warszawski, Wrocławski, Jagielloński i Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu.

REKLAMA
Matka Kiessling zaszła w ciążę w wyniku gwałtu - zgodnie z ówczesnym amerykańskim prawem nie miała wyboru i musiała donosić niechcianą ciążę. Po porodzie oddała Kiessling do adopcji. Amerykanka jest teraz zwolenniczką delegalizacji zabiegu przerywania ciąży w przypadku gwałtu. Właśnie po to, by promować taką zmianę polskiego prawa, przyjechała na zaproszenie Ordo Iuris, konserwatywnej organizacji, która swym projektem totalnego zakazu przerywania ciąży, przegłosowanym do dalszych prac przez Prawo i Sprawiedliwość, wywołała masowe protesty Polek.
Po tym, jak w wyniku protestów społecznych pogadanki z Kiessling odwołały uniwersytety w Warszawie, Wrocławiu, Krakowie i Toruniu, amerykańska działaczka na rzecz delegalizacji aborcji udzieliła wywiadu wPolityce.
Kiessling jest zdeterminowana, by zakazać kobietom w Polsce przerywania ciąży w tych wyjątkowo dramatycznych przypadkach (ciężka choroba, gwałt), gdy jest to legalne. – To jest dopiero początek naszej współpracy. Musimy przemyśleć obecny status prawny w tej kwestii i dążyć do wprowadzenia tego typu ustawy – mówi o swoich kontaktach z organizacją Ordo Iuris, działającą na rzecz totalnej delegalizacji przerywania ciąży i innych konserwatywnych postulatów popieranych w Polsce przez hierarchów Kościoła rzymskokatolickiego.
Następnie działaczka podkreśla, że trzeba otoczyć opieką kobiety, które urodziły w wyniku gwałtu. – Naszym zadaniem jest wspierać je i pomagać im – mówi Kiessling. – Większość kobiet, które zostały zgwałcone nie chce aborcji – mówi prelegentka Ordo Iuris, która chce delegalizacji zabiegu dla wszystkich kobiet. Jej zdaniem kobiety, które poronią ciążę powstałą w wyniku gwałtu przeżywają dramat, a przerywanie ciąży to coś, do czego dążą pedofile, bo szpitale, w których przerywa się ciąże, "zacierają ślady ich zbrodni i ułatwiają podtrzymywanie zbrodniczego procederu" (sic!).
– Odnalazłam swoją tożsamość, swoją wartość w tym, że zostałam stworzona na obraz Boga, że jestem Jego dzieckiem – mówi prelegentka Ordo Iuris zastrzegając, że jej argumenty na rzecz delegalizacji przerywania ciąży nie opierają się na religii, a ona sama nie popiera gwałcenia kobiet.
źródło: wPolityce.pl