Beata Szydło tłumaczy w Pułtusku, dlaczego jej krucjata w Brukseli była sukcesem.
Beata Szydło tłumaczy w Pułtusku, dlaczego jej krucjata w Brukseli była sukcesem. Fot. S.Kamiński / AG

Oto jak premier Beata Szydło postanowiła wytłumaczyć zwykłym Polakom, że jej akcja w Brukseli tak naprawdę doprowadziła do umocnienia naszej pozycji w Unii Europejskiej. Według jej relacji dzień po wyborze Donalda Tuska na kolejną kadencję, przywódcy państw UE "nie mieli tęgich min”, bo usłyszeli od niej, że "jeśli nie szanują zdania Polski”, to niebawem mogą spodziewać, że spotka ich dokładnie to samo.

REKLAMA
Beata Szydło gościła wczoraj w Pułtusku, gdzie zaprezentowała ustawę o repatriantach. Wystąpienie zdominowała jednak sprawa ubiegłotygodniowych wydarzeń w Brukseli. Premier powiedziała, że niedługo może powtórzyć się sytuacja, w której "jakieś państwo, które jest dominujące”, będzie chciało by przedstawiciel ich kraju pełnił lub nie, jakąś funkcję w UE, mimo że nie ma w swoim kraju poparcia.
– I taką refleksję muszą mieć. Muszą wiedzieć, że kiedy dokonując tego wyboru wbrew Polsce, dokonują bardzo niebezpiecznego precedensu – stwierdziła premier w Pułtusku.
Szydło przekonywała też, że "wielu pewnie się nie podoba, że Polska jest bezpiecznym, spokojnym państwem, które się rozwija i będzie się rozwijało. Dlatego, jej zdaniem Polska musi walczyć o zabezpieczenie swoich interesów w Brukseli. – Polska do tej pory tego nie robiła i teraz zaczęła, i wielu jest zdziwionych, ale niech się dziwią, my tak będziemy realizować polskie cele – powiedziała premier kraju, będącego jednym z największych beneficjentów dopłat unijnych choćby dla rolników.
Po wybraniu Donalda Tuska na kolejna kadencję przewodniczącego Rady Europejskiej politycy Prawa i Sprawiedliwości nieustannie usiłują przedstawić kompromitację polskiego rządu jako wielki dyplomatyczny sukces Beaty Szydło. Do chóru głosów pochwalnych z Jarosławem Kaczyńskim dołączyły się media publiczne. W dniu wyborów "Wiadomości” TVP informowały Polaków: "Tusk wybrany mimo sprzeciwu Polski"; "polski rząd nie złożył broni"; "Tusk miał potężnych sojuszników”.
Donald Tusk został wybrany na drugą kadencję na stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej 9 marca. Za głosowało 27 państw, przeciwne było tylko jedno - Polska. Rząd Beaty Szydło w ostatniej chwili zaproponował na to stanowisko kontrkandydata, Jacka Saryusza-Wolskiego, jednak ten nie zyskał poparcia wśród pozostałych państw członkowskich.
Źródło: Onet.pl

Napisz do autora: lidia.pustelnik@natemat.pl