Wiceprezydent Warszawy Michał Olszewski zaprzecza, by ratusz miał coś wspólnego z decyzją o zabudowie parku miejskiego
Wiceprezydent Warszawy Michał Olszewski zaprzecza, by ratusz miał coś wspólnego z decyzją o zabudowie parku miejskiego Fot: um-warszawa

Afera z budową w centrum Warszawy. Urzędnicy z warszawskiego śródmieścia zezwolili na budowę trzech apartamentowców w obrębie parku im. Rydza-Śmigłego. W miejskich planach jest to obszar przeznaczony na tereny zielone. Stowarzyszenie Miasto Jest Nasze, które nagłośniło sprawę, oskarża o zaniedbania stołeczny Ratusz. Ten nie poczuwa się do winy i zapowiada kontrolę w urzędzie dzielnicy, który wydał kontrowersyjną decyzję.

REKLAMA
Nie tylko minister środowiska Jan Szyszko podejmuje decyzje wymierzone w przyrodę. Często winni są bezmyślni urzędnicy, tak jak to się dzieje w Warszawie, gdzie zezwolono na budowę luksusowych apartamentowców na terenie miejskiego parku.
Dodatkowej pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że – jak przypomina stowarzyszenie Miasto Jest Nasze – reprywatyzatorem działki zlokalizowanej na terenie parku był znany warszawski biznesmen, który odkupił roszczenia do tej nieruchomości od mec. Roberta N., prawnika aresztowanego przez CBA kilka tygodni temu w związku z nielegalną reprywatyzacją działki przy Chmielnej 70. Obecnie oficjalnie właścicielem działki przy ul. Szarej, na której miałyby stanąć apartamentowce, jest żona wspomnianego przedsiębiorcy.
– Oto przykład obiecywanej przez Hanny Gronkiewicz – Waltz "walki" z wycinką drzew i układem reprywatyzacyjnym grzmi – Karol Perkowski z MJN. A co na to wiceprezydent warszawy Michał Olszewski? – Podkreślam, że to nie miasto stołeczne Warszawa i nie prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz wydała tę decyzję, tylko dzielnica Śródmieście. Oczywiście na podstawie odpowiedniego upoważnienia, ale ono wynika z uchwały kompetencyjnej, która przekazuje te zadania do dzielnicy, co powoduje, że miasto nie może wydawać tej decyzji w sposób zastępczy – wyjaśnia.
Stołeczny Ratusz podkreśla, że od początku wszelkich prac planistycznych teren, na którym miałyby stanąć apartamentowce wskazywano jako teren zieleni miejskiej, znajdujący się w strefie ochrony. Urząd Dzielnicy Śródmieście nie złożył jeszcze wyjaśnień  w tej sprawie.
Żródło: Onet.pl

Napisz do autora: jaroslaw.karpinski@natemat.pl