Jak w piaskownicy. "Bo zacznę nazywać pana Bredziński". Posłanka Nowoczesnej "pogroziła" wicemarszałkowi z PiS

"Bo zacznę nazywać pana Bredziński". Rozmowa, jak w piaskownicy. Posłanka Nowoczesnej pogroziła wicemarszałkowi z PiS
"Bo zacznę nazywać pana Bredziński". Rozmowa, jak w piaskownicy. Posłanka Nowoczesnej pogroziła wicemarszałkowi z PiS Fot. Sławomir Kamiński, Cezary Aszkiełowicz / Agencja Gazeta
To nie była miła dyskusja. Joanna Scheuring-Wielgus i Joachim Brudziński dogryzali sobie co chwilę w programie "Kawa na ławę" w TVN24. I choć dyskusja dotyczyła poważnych spraw, to trudno nie odnieść wrażenia, że odbywała się na poziomie... przedszkolnej piaskownicy.

Rozmowa polityków dotyczyła wniosku o konstruktywne wotum nieufności, jaki zamierza złożyć PO. Posłowie Nowoczesnej nie kryją, że ruch Platformy niezbyt im się podoba. Scheuring-Wielgus stwierdziła, że już lepsze byłoby zgłoszenie Jarosława Kaczyńskiego jako kandydata na premiera (o tym pomyśle pisaliśmy tutaj).
– To niezwykle inspirujące, jak wiele pomysłów ma pani poseł – skomentował w TVN24 wicemarszałek Joachim Brudziński, nie kryjąc przy tym ironii i dotychczasowe działania opozycji nazywając "ciamajadnem". – Niech pan nie nazywa naszego protestu "ciamajdanem", bo ja zacznę nazywać pana "Bredziński" – odgryzła się posłanka Nowoczesnej.
Joachim Brudziński nie pozostał dłużny. – Pani nie jest w stanie mnie obrazić, pani jest w stanie co najwyżej skutecznie rozbawić – odpowiedział.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...
[b]Spytano Jakiego, co lubi w Trzaskowskim. [/b]Wykorzystał okazję, by dopiec rywalowi[/b]
DZIEJE SIĘ

Spytano Jakiego, co lubi w Trzaskowskim. Wykorzystał okazję, by dopiec rywalowi

Ziobro załatwił Morawieckiego na finiszu kampanii. [b]W PiS po tym liście są na niego wściekli[/b]
O TYM SIĘ MÓWI

Ziobro załatwił Morawieckiego na finiszu kampanii. W PiS po tym liście są na niego wściekli

Redakcja naTematRedakcja naTemat

Już w niedzielę wybory - najważniejsze wydarzenie polityczne od trzech lat i najważniejsze wybory samorządowe w naszym życiu. Ich wynik będzie miał wielki wpływ na to, co stanie się za rok, gdy stawką będą demokracja, państwo prawa i członkostwo Polski w UE.