
Cała sprawa była nieporozumieniem. Nie sądzę, aby Trump usłyszał pytanie – tak Biały Dom tłumaczy niezręczną sytuację, kiedy prezydent Donald Trump nie uścisnął ręki kanclerz Angeli Merkel. "Spotkanie z Angelą było dla mnie zaszczytem" – napisał Trump na Twitterze.
REKLAMA
Nie tylko napisał, ale także opublikował wspólne zdjęcie z konferencji prasowej, gdzie politycy uścisnęli sobie ręce. Biały Dom także dwoił się i troił, aby zatrzeć złe wrażenie ze spotkania. – Nie sądzę, by on usłyszał to pytanie – mówił Sean Spicer, rzecznik Białego Domu pytany przez dziennikarzy "Der Spiegel" o powód aroganckiego zachowania Trumpa podczas pierwszej wizyty kanclerz Niemiec. Według rzecznika cała sytuacja została wyolbrzymiona przez media i była wyłącznie"nieporozumieniem".
Przypomnijmy: tuż przed konferencją prasową w Gabinecie Owalnym politycy usiedli w fotelach pozując do zdjęć. Media oczekiwały na zgodny z protokołem dyplomatycznym uścisk dłoni, jednak do tego nie doszło. Dziennikarze wreszcie poprosili polityków o podanie sobie rąk, bo kiedy Angela Merkel zaproponowała to Trumpowi, ten nie zareagował. Część światowych mediów odebrała to jako arogancję amerykańskiego prezydenta.
Źródło: tvn24.pl
Napisz do autora: oskar.maya@natemat.pl
