"Od pewnego czasu widzimy, że Wspólnota utknęła na mieliźnie" – mówiła Beata Szydło w orędziu do narodu.
"Od pewnego czasu widzimy, że Wspólnota utknęła na mieliźnie" – mówiła Beata Szydło w orędziu do narodu. Fot. TVP

W czwartek wieczorem premier Beata Szydło wygłosiła orędzie do narodu, w którym ostro skrytykowała Unię Europejską. Gorzkie słowa padły z jej ust. Mówiła na przykład o tym, że UE nie idzie do przodu, nie rozwija się, ciężko i ospale reaguje na zagrożenia. A powinna dbać o dobro wspólne, szanować różnice... Aż kusi, żeby w tym orędziu zamienić tylko jedno słowo. Usunąć "Unię" i zastąpić "Polską".

REKLAMA

1. Utknęliśmy na mieliźnie

"Od pewnego czasu widzimy, że wspólnota utknęła na mieliźnie. Zamiast iść do przodu, rozwijać się, rozmienia się na drobne. Z wielkim zaangażowaniem rozwiązuje problemy, które albo sama wygenerowała, albo których znaczenie jest ograniczone".

Tyle się dzieje od półtora roku. Nie ma dnia, by rząd nie zaskoczył nas nowym pomysłem. Sejm przyjmuje ustawę za ustawą, a prezydent wszystko podpisuje. Tyle się dzieje, że można się pogubić. Chaos zapanował wszędzie. I ogólne poczucie, że cofamy się we wszystkim, czego PiS nie ruszy. Unia Europejska, w której Polska przestała być silnym graczem. Edukacja, która cofa dzieci do głębokiego PRL. Lasy, które giną na naszych oczach. Inwestycje, których ubywa. Media publiczne, których nie da się oglądać i słuchać.
Dlatego, parafrazując słowa premier Szydło, możemy powiedzieć: "Od pewnego czasu widzimy, że Polska utknęła na mieliźnie. Zamiast iść do przodu, rozwijać się, rozmienia się na drobne. Z wielkim zaangażowaniem rozwiązuje problemy, które albo sama wygenerowała, albo których znaczenie jest ograniczone". Tym ostatnim może być katastrofa smoleńska. Albo Żołnierze Wyklęci, polityka patriotyczna i obronna oraz wszystko, co z nimi jest związane. Tu widać największe zaangażowanie rządu.

2. Nie zawsze słuszny kierunek

"Unia Europejska czyli Wspólnota Europejskich Narodów, ma wielką wartość. Przez te 60 lat Unia Europejska zmieniała się, podejmowała różne decyzje, ewoluowała. Niestety nie zawsze były to słuszne kierunki".

Wolna Polska istnieje od 1989 roku, ale ostatnio dużo słyszymy o tym, że w tym czasie spotkało nas samo zło, zwłaszcza w ciągu ostatnich 8 lat. Próbuje się podważać wszystko, co w tym czasie zostało dokonane. "Dobra zmiana" oznacza jedyny słuszny kierunek. Ciągle to słyszymy. Z tym się już nie dyskutuje. W ostatnich dniach dowiedzieliśmy się, na przykład, że Donald Tusk zawarł z Władimirem Putinem nielegalną umowę na szkodę Polski. Do tego jeszcze afera Amber Gold, prywatyzacja CIECH-u, sytuacja po 10 kwietnia. Liczne zaniedbania, zaniechania, łamanie prawa...

3. Szanować różnice

"Podziały, egoizmy, tworzenie w samej wspólnocie różnych grup dominacji czy wpływu i patrzenie tylko przez wpływu ich partykularnych interesów, będą Wspólnotę podważać".

O tym, że w Polsce nie ma jedności, wiemy od dawna wszyscy. Podział w polskim społeczeństwie jest straszny, czego wyrazem niech będzie tylko ostatni wiec zwolenników PiS, gdzie w stronę opozycji poleciały słowa: – Na szubienice! Ty szmato!.
Wulgaryzmy, agresja, internetowy hejt. Podział na gorszy i lepszy sort, klasę panów, patriotów, wrogów etc. Nie ma żadnego poszanowania różnic, żadnych wspólnych celów. W momencie, gdy polski rząd występuje przeciwko Polakowi na ważnym unijnym stanowisku? Gdy nie słucha potrzeb wszyskich obywateli i udaje, że przeprowadza ze wszystkimi konsultacje? Gdy buduje pokój, stawiając na ostrzu noża sprawy Europy?
A premier Szydło mówi, niczym w kampanii wyborczej: "Warto przypomnieć, że naszym europejskim zadaniem jest zawsze pochylić się nad człowiekiem, nad jego problemami i potrzebami, dbać o dobro wspólne, szanować różnice, które między nami są i pomimo tych, podążać za wspólnym celem. Budować pokój, spokój, dobrobyt i bezpieczeństwo".
Parafrazując: "Warto przypomnieć, że zadaniem polskich polityków jest zawsze pochylić się nad człowiekiem, szanować różnice..."

4. By Polska była państwem nie uwierającym

"Chcemy, by UE znów stała się projektem tak bardzo potrzebnym, a nie uwierającym czy przeszkadzającym. By słowa "równość", "jedność" i "wspólnota" nabrały nowego, mocnego charakteru. Chcemy by Unia, tak jak to było planowane, dawała nam, Europejczykom, bezpieczeństwo rozwój i dobrobyt. Taką Unię można zbudować tylko razem".

Polska straciła swoje znaczenie w UE, a nawet można powiedzieć, że ostatnio przeszkadza, a nawet uwiera wielu. Po latach zabiegów o to, by mogła prowadzić normalne, dobrosąsiedzkie, stosunki z Niemcami, nagle PiS znajduje w nich największego wroga. Nie mówi też jednym głosem z najbliższymi sąsiadami Polski. Rząd RP krytykują zachodnie media, unijne instytucje.
Czy w Polsce zwiększył się dobrobyt? Dzięki 500+ jednym życie polepszyło się na pewno, ale rodziny, którym takie wsparcie nie przysługuje, mają poczucie nierówności. Ten program wywołał chyba największą taką falę. A gdyby jeszcze UE obcięła nam fundusze...Strach pomyśleć.
A zatem, parafrazując, chcemy, by Polska dawała nam dobrobyt. By eksperci od ekonomii nie musieli się śmiać, gdy pyta się ich o to, jak pod rządami Prawa i Sprawiedliwości rzekomo "gospodarka rozkręca się".

5. Tylko jedna Polska

"Europa musi być dziś jedna, niepodzielna i musi być silna siłą wszystkich suwerennych państw narodowych, które ją współtworzą".

Polska musi być jedna i niepodzielna. A rolą rządu jest dbać o to, by tak się działo. To, jak szanuje opozycję, pokazał nie raz. Słynne głosowania w Sali Kolumnowej, Trybunał Konstytucyjny, ataki na I Prezes Sądu Najwyższego, próba przejęcia wyborców PiS przy planach o powiększeniu Warszawy, likwidacja kadencyjności samorządowców... To wszystko, faktycznie, powinno świadczyć o tym, że Polska naprawdę musi być niepodzielna.

6. Razem i w zgodzie

My, państwa narodowe, musimy się wspierać i motywować, by iść wspólną prędkością we wspólnym kierunku. To może się udać, jeśli wrócimy do tych pięknych europejskich korzeni, które nas połączyły, do wspólnych zasad i wartości, do szacunku do naszych narodowych różnic, ale jednocześnie do zgody na to, że tylko razem jesteśmy zdolni rozwijać potencjał naszego kontynentu i stawiać skuteczny opór zagrożeniom czasów, w których żyjemy".

I znów razem. Sama Beata Szydło mówi, że trzeba się wspierać i motywować. Łatwiej jednak radzić innym niż wymagać tego samego od siebie. Bo podwórko jest bardzo podobne, choć dużo mniejsze. Ale jakże skłócone. A zatem parafrazując słowa szefowej polskiego rządu: "Tylko razem jesteśmy zdolni rozwijać potencjał naszego kraju i stawiać skuteczny opór zagrożeniom czasów, w których żyjemy".

Napisz do autorki : katarzyna.zuchowicz@natemat.pl