
Po niesamowitym meczu ćwierćfinałowym Anglicy żegnają się z Euro 2012. O wyniku rozstrzygnąć musiały rzuty karne, w których lepsi okazali się Włosi. Porażka boli, bo jak mówi trener Anglików Roy Hodgson, na treningu jego piłkarze do bramki trafiali.
REKLAMA
Selekcjoner angielskiej reprezentacji mimo słabego wyniku jest zadowolony z postawy swojej drużyny. Trudno się mu dziwić, bo przed rozpoczęciem turnieju Anglikom nie dawano większych szans. Anglia znana jest ze swojego pecha do rzutów karnych. Wczorajszy ćwierćfinał tylko to potwierdził.
Pięciu zawodników, którzy strzelali rzuty karne, to prawdziwi fachowcy. Podczas treningu Ashley Cole i Ashley Young strzelali je bez problemów. Niestety, na treningu nie da się strzelać karnych tak, jak to ma miejsce po meczu - ze zmęczonymi nogami i ciążącą presją. Włosi lepiej spisali się w serii jedenastek. Strzał Pirlo to potwierdził. CZYTAJ WIĘCEJ
źródło: Gazeta.pl
Niedzielny mecz był ostatnim spotkaniem ćwierćfinałowym. W półfinałach zmierzą się Hiszpanie z Portugalczykami oraz Niemcy z Włochami.

