
Zamknij oczy i wyobraź sobie, że naprzeciwko siedzi były partner. Powinieneś zobaczyć więzy w formie łączącej was energii – nitki. Potem weź nożyczki i je przetnij. Na głos trzy razy wypowiedz: "odcinam, odcinam, odcinam". To żadna magia, a rady parapsychologa dla osób, które chcą odciąć więzy energetyczne i zerwać toksyczne kontakty. Dalej jest tylko bardziej abstrakcyjnie. Na tyle, że postanowiliśmy przyjrzeć się temu nietypowemu sposobowi.
Basia chciała zamknąć pewien rozdział swojego życia. Od przyjaciela usłyszała o osobie, która odcina więzy energetyczne. Zabrzmiało jej to egzotycznie. I wprawdzie była sceptycznie nastawiona, ale uznała, że spróbuje. Zadzwoniła. Najpierw wróżka zażyczyła sobie, by wysłała jej zdjęcie, datę urodzenia i imię. Umówiły się na telefon o konkretnej godzinie. – Ona patrząc na moją fotografię, korzystając z przesłanych danych, stwierdziła, że jest w stanie przeciąć w kosmosie więzy z osobami, które są dla mnie toksyczne – opowiada Basia.
Rozmowa trwała około 40 minut. Przez cały ten czas Basia musiała stać z zamkniętymi oczami. – Miałam oprzeć się o ścianę albo mieć za sobą łóżko. Zapowiedziała, że z nadmiaru energii mogę się przewrócić – parska śmiechem. Głos w telefonie bez przerwy powtarzał, że widzi zmieniające się kolory i aury.
Basia
zdecydowała się na odcięcie więzów energetycznych
Po wszystkim wróżka poinstruowała ją, by w kopertę włożyła 70 zł i wysłała pocztą. Tak zapłaciła za usługę. – Czy było warto? – pytam. – Bardzo chciałam w to wierzyć. Więc w jakiś sposób mi to pomogło. Nie wiem tylko, na ile uwierzyłam w to, że mogę coś zmienić, a na ile stało się to za sprawą kosmicznego odcięcia – dodaje z niekrytym rozbawieniem. – To wyłącznie efekt placebo. Jeżeli ktoś w to wierzy, to możliwe, że mu pomoże – mówi. Z wróżką, z której usług skorzystała, nie możemy się skontaktować. Przyjmuje wyłącznie osoby, które są przez kogoś polecone. Efekt placebo? W internecie roi się od poważnych rad, jak odcinać więzy energetyczne z byłymi partnerami. Można znaleźć opisy rytuałów, które mają "sprawić, by utracona energia powróciła, a kontakt został przerwany". Czytam więc, że: najlepiej rytuał odprawić w 19. księżycową dobę, w samotności, skupieniu, nie otaczając się przedmiotami, które mogłyby rozproszyć uwagę. Po lekturze szybko uznaję, że najlepiej zapytać specjalistę.

– Ludzie są połączeni nitkami energetycznymi, które zawiązujemy każdego dnia. Relacje międzyludzkie, które są połączone np. miłością, są bardzo silne – opowiada parapsycholog Małgorzata Trzaskoma. Jak dodaje, aby po rozstaniu zminimalizować swoje uczucia, należy te nitki odcinać i w ten sposób "oczyszczać się energetycznie". – Jeśli nie poradzimy sobie z przeszłością, to nie zbudujemy przyszłości. Ale to żadne czary mary, tylko długotrwały proces – podkreśla Trzaskoma. Druga rozmówczyni – parapsycholog Maria Wolniewicz jest bardziej sceptyczna. – Jeżeli jedna ze stron się odkochuje, a druga cierpi, to można zrobić odcięcie energetyczne – przyznaje Wolniewicz. Ale jednocześnie sama zaznacza, że działa to bardziej jak efekt placebo. Rytuał odcinania Swoim klientom zwykle radzi, by zamknęli oczy, wyobrazili sobie, że naprzeciwko siedzi były partner. – Powinni zobaczyć więzy w formie energii – nitki, która ich łączy. Potem mogą sobie wyobrazić, że biorą do rąk nożyczki i odcinają się – instruuje. "Odcinam, odcinam, odcinam" – powinno paść trzy razy.

Małgorzata Maćkowiak na łamach Onet.pl wyjaśnia, jak poradzić sobie z rozstaniem, ma też swoje sposoby, by odcinać się od więzów energetycznych.
Małgorzata Maćkowiak
autorka Onet.pl
– Gdybym zechciała, to czy sama mogę odcinać więzy energetyczne? – dociekam. – Tak, jeśli się pani tego nauczy. Ale czytać nie nauczymy się bez chodzenia do szkoły. Ja takich ludzi zapraszam na kursy, przynajmniej dwa pierwsze stopnie – mówi Małgorzata Trzaskoma. Ale za taką naukę trzeba słono zapłacić: pierwszy kosztuje 500 zł, kolejny – 700 zł.
