Łzy same cisną się do oczu. Babcia Julki obiecała jej, że będzie żyła. Dziś chodzi i prosi o pomoc, bo brakuje 2 mln

Łzy same cisną się do oczu. Babcia Julki obiecała jej, że będzie żyła. Dziś chodzi i prosi o pomoc, bo brakuje 2 mln
Łzy same cisną się do oczu. Babcia Julki obiecała jej, że będzie żyła. Dziś chodzi i prosi o pomoc, bo brakuje 2 mln Fot. siepomaga.pl
Ile razy dziennie na swoim profilu na Facebooku widzisz prośbę o wsparcie? Pewnie niemało. Osób potrzebujących jest bardzo dużo. Może nawet jest tak, że w ogóle nie patrzysz na te prośby i scrollujesz dalej, bo już mało co cię wzrusza. Obok historii tej niezwykle dzielnej babci i niesamowicie dzielnej wnuczki nie można przejść obojętnie.


– Będę chodziła do ostatnich swoich dni, ile tylko można będzie. Żeby tylko Julcia była zoperowana. Rozdawała będę te ulotki. Kocham ją. Tak ją bardzo kocham. I chciałabym, żeby udało się, żeby mogła wyjechać do Ameryki na tę operację – mówi pani Genowefa, babcia 13-letniej Julii Szponar na nagraniu, jakie udostępniła Fundacja Siepomaga. Widać na nim, jak starsza kobieta zaczepia przechodniów w najbardziej ruchliwym miejscu w Warszawie, przy wejściu na stację metra Centrum. Prosi o pieniądze, wręcza karteczki z numerem konta, na które można dokonywać wpłat. Nie odczuwa tego jako jakiekolwiek upokorzenie – w końcu walczy o życie swojej najukochańszej wnuczki.


Walka nie jest łatwa, bo jest to walka z czasem. Operacja musi być przeprowadzona pilnie, bo serce 13-latki nie daje rady pracować. Zbiórka była już prowadzona i termin operacji w USA był wyznaczony na marzec, ale nie udało się zebrać odpowiedniej kwoty. Zabrakło bardzo, bardzo wiele. A potrzeba aż 3 mln zł! Teraz wciąż brakuje około 2 mln, ale odkąd wczoraj na Facebooku pojawił się film panią Genowefą, wpłat przybywa lawinowo.

Julia Szponar

https://www.siepomaga.pl/sercejulii Mamy już naprawdę mało czasu by uratować życie Julii. Operacja w Stanach Zjednoczonych musi odbyć się w czerwcu. Jej babcia przysięgła, że się nie podda, że będzie próbowała ile tylko wystarczy jej sił, ale brakuje jeszcze ponad 2 miliony zł i sama nie da rady, nie zdąży. Pierwsza szansa przepadła, a Stan Julii z dnia na dzień jest coraz gorszy. Jeśli nam się nie uda, kolejnej szansy może już nie być...

Opublikowany przez SiePomaga na 5 kwietnia 2017
Dlaczego operacja musi się odbyć w Stanach? Ani w Polsce, ani nawet w Europie żaden lekarz nie potrafi wykonać tak skomplikowanego zabiegu, jakiego potrzebuje 13-latka. Dziewczynka urodziła się z wadą, której długo nikt nie potrafił zdiagnozować. Okazało się, że w jej organizmie nie ma połączenia między sercem a płucami. "Tego serca nie da się zoperować, wada jest zbyt skomplikowana. Będzie żyła tyle, ile ma żyć. Nie można jej pomóc" – mówili lekarze mamie Julii. Dopiero w Poznaniu znalazł się kardiochirurg, prof. Michał Wojtalik, który skierował ich do właściwej osoby – do światowej sławy kardiochirurga dziecięcego prof. Franka Hanleya z ośrodka medycznego w Stanford. Tylko koszt... 500 tys dolarów!

To był 2006 rok, ministrem zdrowia był wówczas kardiochirurg prof. Zbigniew Religa. I on zgodził się na pokrycie 100 proc. kosztów tej operacji w USA! Zabieg się powiódł, udało się zrekonstruować naczynia płucne, połączyć płuca z sercem oraz całkowicie skorygować wadę serca. Dzięki temu Julka od 10 lat żyje. Jednak prof. Hanley uprzedzał, że przyjdzie moment, że potrzebna będzie reoperacja. I ta chwila właśnie nadeszła.
Serce dla Julii

3 miliony złotych - to cena za operację serca Julii, bez której umrze. O pomoc prosi Was jej babcia, która oddałaby za nią życie gdyby tylko mogła. Posłuchaj, bo tak prosić potrafi tylko ktoś, kto prawdziwie kocha... https://www.siepomaga.pl/sercejulii Odbiorca: Fundacja Siepomaga Bank BPH: 65 1060 0076 0000 3380 0013 1425 Tytułem: 5431 Julia Szponar darowizna IBAN: PL SWIFT: ALBPPLPW Pomoc SMS: numer 72365 o treści: S5431 (koszt 2,46 zł brutto, w tym VAT)

Opublikowany przez SiePomaga na 2 marca 2017
I choć wciąż jedynie Stanford jest lekarz, który potrafi zoperować wadę serca Julii, to po 10 latach nie może ona już liczyć na to, że ministerstwo zdrowia w czymkolwiek jej pomoże. Na stronie zbiórki można znaleźć bardzo gorzkie słowa:

Jednak na Ministerstwo Zdrowia nie można już liczyć, a ludzi tak wspaniałych, jak śp. Profesor Religa, po prostu z nami nie ma.

Amerykański specjalista ostrzega, że nie ma chwili do stracenia. Dlatego dzielna babcia nie zastanawiała się ani chwili, ruszając w miasto i prosząc ludzi o pomoc.


A tzw. patelnia przy wyjściu z metra Centrum to miejsce, gdzie już się zdarzały cuda. Pamiętacie historię pani, która sprzedawała pączki za 1 zł? Jej historią żył cały Facebook i szczęśliwie udało się jej pomóc. Oby i dziś poruszenie na Facebooku, jakie wywołał film z babcią Genowefą i 13-letnią wnuczką Julią, doprowadził do szczęśliwego zakończenia tej historii.

Pomóc można tutaj.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
ELIZA MICHALIK 0 0Czas rozpocząć debatę o wielkich winach Kościoła. Zanim fanatycy umeblują nam świat
0 0Nie tylko Taco i Dawid. Ci polscy artyści też mogą zapełnić Stadion Narodowy-wspomnicie nasze słowa
DADHERO.PL 0 0Centralę brytyjskiego wywiadu MI6 zamieniono na... No, moi drodzy, tak trzeba żyć!

DADHERO.PL

0 0Nie masz pojęcia, jak wychować swoją córkę? Tato, oto 10 złotych rad specjalnie dla Ciebie
0 0Dobry zegarek nie musi być "Swiss Made". Fajne czasomierze powstają i w innych krajach Europy
Jaguar 0 0Duży, dostojny i w świetnej cenie. Tego SUV-a kupisz już za 1452 zł netto miesięcznie

NA ŚWIECIE

0 0Podobno w domu jest spokój. Do nowego Sejmu weszli ojciec oraz syn – i są w różnych partiach!
0 0"Jestem skłonny startować w wyborach na szefa PO". Pierwszy polityk rzuca wyzwanie Schetynie
MOTO 0 0Czy McLaren naprawdę jest tak kosmiczny, jak wygląda? W środku od razu zaskakuje jedna rzecz
POPKULTURA 0 0Zepsuliście mi serial, na który czekałam! "Batwoman" miała być hitem, a jest porażką