
Prawo i Sprawiedliwość chyba jednak musiało poczuć oddech Platformy Obywatelskiej na plecach. W czwartek partia rządząca przystąpiła do propagandowego kontrataku spotem mający uderzać w konkurencję i przedstawiać ekipę "dobrej zmiany" jako najlepszych przywódców, którzy trafili się Polakom. Wygląda na to, że ktoś na nowo przygotowuje się do kampanii wyborczych...
REKLAMA
Tylko "winy Tuska" zabrakło...
"Można? Można!" - takim hasłem Prawo i Sprawiedliwość zachęca internautów do obejrzenia najnowszej produkcji przygotowanej na Nowogrodzkiej w Warszawie. Prawie połowę dwuminutowego spotu stanowią wypowiedzi polityków Platformy Obywatelskiej krytykujących nierealne obietnice Jarosława Kaczyńskiego i spółki. Później następuje czas na chwalenie się rzekomymi sukcesami partii rządzącej, które mają krytyków zawstydzać.
"Można? Można!" - takim hasłem Prawo i Sprawiedliwość zachęca internautów do obejrzenia najnowszej produkcji przygotowanej na Nowogrodzkiej w Warszawie. Prawie połowę dwuminutowego spotu stanowią wypowiedzi polityków Platformy Obywatelskiej krytykujących nierealne obietnice Jarosława Kaczyńskiego i spółki. Później następuje czas na chwalenie się rzekomymi sukcesami partii rządzącej, które mają krytyków zawstydzać.
Można? Można! - #DobraZmiana
— PrawoiSprawiedliwość (@pisorgpl) 6. April 2017
Podajcie dalej! pic.twitter.com/w1Xp6F0lwl
Dlaczego PiS zdecydowało się na przygotowanie takiej produkcji, choć teoretycznie daleko do kolejnych kampanii wyborczych? Wydaje się, że to reakcja partii rządzącej na sukcesywnie wzrastające poparcie dla Platformy Obywatelskiej. Nie bez znaczenia jest z pewnością także fakt, iż największa partia opozycyjna przygotowała wniosek o konstruktywne wotum nieufności dla rządu Beaty Szydło. Oczywiście PiS może być spokojne o wynik głosowania w tej sprawie, ale na płaszczyźnie marketingu politycznego partia musi reagować na osłabiające jej wizerunek działania konkurencji.
Sondażowa forma się poprawia?
Po wspomnianej serii badań wskazujących na wyrównujące się poparcie dla PiS i PO nieco lepsze wieści dla ekipy "dobrej zmiany" przynosi jednak najnowszy sondaż Kantar Public, który w czwartek opublikował portal wPolityce.pl. Wyniki większości ugrupowań są w nim podobne do tych z badań przedstawianych w ostatnich tygodniach. Wskazuje ono na 26-proc. poparcie dla PO, 13-proc. dla Kukiz'15, 10-proc. dla Nowoczesnej i 5-proc. dla Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Od innych ten sondaż znacząco różni się tylko danymi o odsetku wyborców PiS. Portal braci Karnowskich donosi, iż partia rządząca odzyskuje formę i znowu chce na nią zagłosować aż 35 proc. Polaków.
Po wspomnianej serii badań wskazujących na wyrównujące się poparcie dla PiS i PO nieco lepsze wieści dla ekipy "dobrej zmiany" przynosi jednak najnowszy sondaż Kantar Public, który w czwartek opublikował portal wPolityce.pl. Wyniki większości ugrupowań są w nim podobne do tych z badań przedstawianych w ostatnich tygodniach. Wskazuje ono na 26-proc. poparcie dla PO, 13-proc. dla Kukiz'15, 10-proc. dla Nowoczesnej i 5-proc. dla Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Od innych ten sondaż znacząco różni się tylko danymi o odsetku wyborców PiS. Portal braci Karnowskich donosi, iż partia rządząca odzyskuje formę i znowu chce na nią zagłosować aż 35 proc. Polaków.
