Bartłomiej Misiewicz już nie tęskni za funkcją rzecznika MON. W nowej pracy dopiero zarobi prawdziwe pieniądze...

"Niezatapialny", Bartłomiej Misiewicz znowu ma nową pracę.
"Niezatapialny", Bartłomiej Misiewicz znowu ma nową pracę. Fot. Franciszek Mazur/ Agencja Gazeta
Bartłomiej Misiewicz może zacząć szykować się do nowej pracy. Bardzo dobrze płatnej, trzeba podkreślić. Jak ustaliła "Rzeczpospolita", były rzecznik Ministerstwa Obrony Narodowej w Polskiej Grupie Zbrojeniowej będzie dostawał pensję w wysokości 50 tys. zł miesięcznie.


Dwudziestosiedmiolatek nie ma wykształcenia, ale jest wierny i lojalny. A to cechy, które najwyżej ceni Antoni Macierewicz. Bartłomiej Misiewicz był już rzecznikiem prasowym, wciąż jest szefem gabinetu politycznego ministra obrony narodowej. We wtorek dołączył do szefostwa Polskiej Grupie Zbrojeniowej. Jest tam pełnomocnikiem zarządu do spraw komunikacji. Z informacji, do których dotarła właśnie "Rzeczpospolita" wynika, że Misiewicz będzie zarabiał aż 50 tys. zł miesięcznie. Do tego przysługuje mu służbowy samochód oraz bardzo wysokie premie.

Jak informowaliśmy w naTemat, Bartłomiej Misiewicz był już kiedyś w Polskiej Grupie Zbrojnej. Wówczas wprowadzono go do rady nadzorczej tej państwowej spółki. Jednak musiał z tej funkcji zrezygnować ze względu na brak wykształcenia. Teraz już nikt nie będzie od niego wymagał dyplomów.

źródło: ""Rzeczpospolita"
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...